Imperio de la Mentira

Całkowita wolności, pod każdym względem.


Forum RPG o wszystkim co nam się tylko zamarzy.
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Bzdurki Kot.K

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Bzdurki Kot.K   Czw Wrz 27, 2012 9:53 am

Hero
Na początku razem sobie słodko śpią Roci i Imi.

Gdzie jest even angels to jest pokazany Roci na czarno siedzący przodem i animacja rozkładania skrzydeł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Bzdurki Kot.K   Pią Lis 02, 2012 8:15 pm

Przychodzi niechciana, zawsze zaskoczy nie ważne jak jesteś przygotowany. Nie boją się jej jedynie dzieci. Cóż to jest drogie dziatki?

Pojawia się gdy cień zakrywa świat, mruga do nas jednym okiem. Raz się uśmiecha raz się schowa, lecz zawsze czuwa nad nami z daleka. Cóż to za strażnik?

To miejsce nie tak odległe, gdzie śpią anioły. Czuwają nad spokojem dusz spopielonych. Cóż to za miejsce?

Nocna istota z szkarłatu zrodzona, pragnie jedynie zaspokojenia głodu. Któż to jest?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Bzdurki Kot.K   Wto Lis 06, 2012 7:57 pm


Roshiel Sevarothe (Rociel) - Piekielny Anioł Milczenia

Zatem może parę słów o samym aniołku Rocielu.
Jest psem zimnym i opanowanym aż do bólu, ale to tylko maska pod którą kryje swoje prawdziwe uczucia. Jest spokojny jednak jeśli ktoś przekroczy pewien jego próg wytrzymałości zmienia się diametralnie w wściekłą bestię która nie myśli trzeźwo. Staje się wtedy zaślepiony emocjami. Najważniejsze jest dla niego stado, oraz rodzina przede wszystkim córka Imneroth i jego ukochana Endorphine.
Uważa się za lepszego od innych, za dystyngowanego arystokratę oraz dumną betę. Najważniejsze są dla niego dobre maniery oraz szacunek. Jest prawdziwym gentlemanem wobec kobiet nawet tych które ma zaraz zabić. Dla wrogów jest bezwzględny, zna się na torturach i sposobach zabijania. Ponad to jest opętany przez demona dającego mu dodatkową moc w jego szale. Na zakończenie jego opisu dodam że uwielbia się wysługiwać innymi dlatego został nekromantą aby mieć pod swoją władzą nieumarłych sługusów gotowych oddać wszystko za swego pana. Mało co robi sam woli patrzeć jak inni się męczą, dlatego miejsce we władzy jest dla niego idealne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Bzdurki Kot.K   Wto Lis 20, 2012 10:52 pm

Wierszyk o Browarze
Jeden browar wisi na ścianie
jak go Pela wypije to nic się nie stanie

Drugi browar przypięty do belki
To to na pewno musi być Pelki

Trzeci browar cały drży ze strachu
Bo już dwa przed nim poszły do piachu

Czwarty browar wisi na suficie
Ten to musi smakować znakomicie

Piąty browar na imprezę się z nami szykuje
Lecz Pela i tak pewnie go zatankuje

Szósty browar już do sesji kuje
Niech się nie trudzi Pela już kufel szykuje

A siódmy browar wypił jakiś chłopak
nie no żartuję był tylko sześciopak
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Bzdurki Kot.K   Sob Lis 24, 2012 8:39 pm

Życzę wam wszystkiego najlepszego
Aby nie zabrakło wam niczego
By wódka lala sie strumieniami
Tak aby było co wspominać latami
Aby mimo tak szybkiego upływu lat
Zawsze przychylny był wam świat
Aby troski i zmartwienia
Nie miały tu prawa istnienia

Tego wszystkiego i marzeń spełnienia
Chce wam przekazać składając życzenia


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Bzdurki Kot.K   Sro Lis 28, 2012 5:56 pm

No więc chciałam zaznaczyć że po przez stwierdzenie "jeśli będziesz grzeczny" nie miałm naprawdę nic złego na myśli. Uważam także że wyrażenie "bądź grzeczny" nie jest w żaden sposób obraźliwe. No ale jeśli poczułeś się przez to w jakiś sposób urażony to bardzo cię przepraszam. Wyrażałam w ten sposób jedynie obawę o to że możesz się nie odnaleźć w towarzystwie i przez to źle się bawić. To wszystko.
Ale jeśli to naprawdę było dla ciebie takie straszne że musiałeś mnie obudzić o 5 nad ranem przez co zaspałam na zajęcia to straszliwie przepraszam i więcej nie użyję takiego stwierdzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Bzdurki Kot.K   Pon Lut 25, 2013 11:03 pm

toporem stworzonym z ciemności XD
23:57:02
włada iluzjami
23:57:08
i ciemnością
23:57:29
podczas walki jego oczy staja sie czarne XD
23:58:01
ale potem jak wejdzie na wyższy poziom to ciemnośc zastapi światło i zostanie złotym Królem z przepowiedni
23:58:15
i bedzie potrafił materializować swoje iluzoryczne obiekty
2 rany na plecach jakby ktoś odiął mu skrzydła jednak to z jakijś walki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Bzdurki Kot.K   Sro Kwi 17, 2013 9:04 pm

Imię: Kona
Wiek*: Rok
Rasa: Border Collie
Historia**: Historię niestety ma krótką albowiem nie liczy zbyt wielu lat. Urodziła się w dużym mieście w piwnicy jednego z domów jednorodzinnych położonych nieco na obrzeżach. Jej właścicielem był stary pijak niejaki Johan Fredrih. Żona dawno go zostawiła i teraz jedynym kompanem w niedoli była suczka imieniem Marhareth. Jego ulubioną rozrywką a może już nawet hobby od odejscia żony było picie taniego wina aż nie urwał mu się film. Johan nie mógł dać swojej żonie tego co najbardziej chciała czyli dziecka, Maris była bezpłodna. Lata płynęły a między nimi było coraz gorzej. Kupił jej nawet słodkiego szczeniaczka border collie którego nazwała Marharet lecz nie był on w stanie zapełnić czarnej dziury pochłaniającej wszystkie pozytywne uczucia jaka powstała w sercu Maris gdy dowiedziała się że nie może zostać matką. W końcu odeszła, zostawiając za sobą zrozpaczonego Fredriha i słodką suczkę.
Mężczyzna pił coraz więcej, często zapominał o całym świecie który powoli sypał się niczym domek z kart rozsypując się w drobny pył. Coraz częściej zapominał by nakarmić czy wyprowadzić Marhareth więc suczka musiała sobie radzić sama. Wymykała się z domu gdy jej pan znowu był nieprzytomny. Tam poznała psa sąsiadów Toresa. W niedługim czasie znajomość z samcem miała przynieść więcej radości do domu Fredriha. Lecz jej panu nie spodobał się prezent w postaci szczeniaczków wyrzucił z domu suczkę i jej młode. Mahareth jako domowy pieszczoch nie była gotowa do radzenia sobie z bezdomnością i szczeniakami jednak starała się jak mogła. Znalazła dla swych młodych bezpieczną kryjówkę w jednej z piwnic. Robiła co mogła by utrzymać siebie i młode przy życiu, jednak pewnego dnia nie wróciła. Umęczona i wygłodzona nie zauważyła nadjeżdżającego samochodu. I tu historia mogła by się zakończyć, bo młode pozbawione matki z pewnością nie przeżyły by zbyt długo, na szczęście los czasami potrafi się zlitować. Piwnica w której zostały szczenięta należała do starszej pani, która usłyszała żałosne kwilenie malców i zaopiekowała się nimi. To ona dała suczce imię Kona. To od tej miłej pani suczka ma też błękitną obroże z płatkiem śniegu oraz imieniem. Lecz nie każda bajka dobrze się kończy. Starsza pani odeszła pewnego zimowego poranka. Kona długo piszczał nim ktokolwiek zauważył śmieć starszej pani. Miała trafić do schroniska lecz nikomu nie chciało się zająć sprawą podopiecznych starszej kobiety więc trzy psiaki trafiły na ulicę. I od tamtej pory Kona błąka się wygłodzona, zaniedbana, przestraszona i bezpańska.
Charakter**: Kona to słodka i bardo uczuciowa drobna suczka. Jednak bardzo boi się obcych i jest dość nieśmiała. Bardzo długo żyła sama i to niestety widać w jej zachowaniu, jednak bardzo zyskuje przy bliższym poznaniu. Potrafi być bardzo żywiołowa i energiczna, kocha się bawić. Jednak jakby dla kontrastu, czasami przypomina roztrzęsiony kłębek futra jeśli ktoś jej się nie spodoba lub coś ją przestraszy. Jest bardzo bojaźliwa, lecz jeśli trzeba nie waha się nawet zaatakować by bronić tego co kocha. Zatem jak widać jest to sunia pełna kontrastów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Kitty Purry



Liczba postów : 1
Points : 2064
Join date : 19/04/2012

PisanieTemat: Re: Bzdurki Kot.K   Pon Maj 20, 2013 9:03 pm

"Święty i grzesznik" - Na ziemi pojawia się święte zwierze Seetra Numonith, wychowana w niebie przez jednego z bogów, przybyła w poszukiwaniu dawno zaginionego brata Seekora który okazuje się być kawałem drania. Seetra musi zmierzyć się z nie idealną rzeczywistość pełną zła, rozpaczy i bólu której nigdy nie zaznała w niebie. Jak idealna święta istota poradzi sobie z przytłaczającym ją światem?

"Zarzewie ognia" - Wierzysz że od urodzenia mamy przypisane przeznaczenie którego nie można zmienić? Niektórzy mają lepszy start w życiu, inni nieco trudniejszy, ale czy to znaczy że są gorsi? Tragiczna historia o walce małego szczeniaka imieniem Fuego o prawo do życia. Na szczęście nie jest sam na swej drodze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Bzdurki Kot.K   Pią Paź 11, 2013 12:44 pm

Wybrańcy pani Wszechmysli


Dilandau Albatou
Siła fizyczna - ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ (5/10)
Odporność psychiczna - ♥ (1/10)
Inteligencja - ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ (5/10)
Charyzma - ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ (7/10)
Krótki opis:
Psychopatyczny morderca piroman z wyniszczoną psychiką.


Victor Creed (Sabretooth)
Siła fizyczna - ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ (8/10)
Odporność psychiczna - ♥ (1/10)
Inteligencja - ♥ ♥ ♥ (3/10)
Charyzma - ♥ ♥ ♥ (3/10)
Krótki opis:
Psychopatyczny płatny morderca ze zniszczoną psychiką.


Nixerion Enathanress (Nix)
Siła fizyczna - ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ (10/10)
Odporność psychiczna - ♥ (1/10)
Inteligencja - ♥ (1/10)
Charyzma - (0/10)
Krótki opis:
Psychopatyczny morderca z wymarłej rasy ze zniszczoną psychiką.


Ciekawe co ich może łączyć? XD

Z biegiem lat malała inteligencja oraz charyzma na rzecz brutalnej siły fizycznej moich ukochanych postaci.
Odporność psychiczna bez zmian jako że zawsze była równie niska.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Bzdurki Kot.K   Nie Paź 13, 2013 10:31 pm

duch, świeca, wampir, dynia i mumia
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Bzdurki Kot.K   Nie Lis 10, 2013 2:38 pm

Ok to ja opiszę swój pomysł, wiem że fanom psich forów może być trudno przestawić się na ludzkie forum ale może wystarczy spróbować. Tak więc miejscem gdzie wszystko miało by się rozgrywać jest miasto na wyspie. Piekne plaże, góry, co sobie tam wymyślicie może tam być. Ale co jest w tym mieście takiego niezwykłego? Otóż całe to miejsce to jeden wielki ośrodek dla osób umysłowo chorych. Na wyspie góruje olbrzymi ośrodek w którym są zamknięte i leczone najniebezpieczniejsze jednostki. Ośrodek ten nazywa się Azylem Straconych Dusz. Pracuje tam sztab wykwalifikowanych lekarzy i specjalistów którzy zajmują się tymi ludźmi, lub też nie ludźmi. (każda rasa dozwolona) No tak, ale to torchę za mało, dlatego powiem więcej! Otóż ci którzy są na tyle stabilni moga pracować i mieszkać w mieście Darkwood które mieści się niedaleko olbrzymiego ośrodka jakim jest wspomniany wcześniej Azyl.Tak więc mamy tu całe miasto wypełnione byłymi kryminalistami, psychopatami, schizofremikami itd. oraz ich lekażami i strażnikami co daje nam wiele możliwości. Każdy z nich może dostać tu pracę, mieć rodzinę, przyjaciół i zyć normalnie, jeśli tylko tego chce. Jednak nie wszyscy zgadzają się z tym porządkiem rzeczy, częśc z więźniów uciekła na razie są to pojedynecze lecz niezwykle niebezpieczne jednostki lecz jeśli chcemy może to być nawet zorganizowana grupa pzestępcza która zajmuje się uwalnianiem więźniów, przemytami, chandlem prochami itd. Czyli mamy też grupę Czarnego Księżyca którzy są tymi złymi. Można dodac kolejną grupę, powiedzmy pierwotnych mieszkańców wyspy nazywanych Szkarłatnymi Kłami którzy nienawidzą lekarzy i sprzeciwiają sie temu co robią z wyspą. Może to być nawet grupa wilkołaków które żyją zgodnie z naturą gdzieś w leśnym gąszczu na wyspie, żeby było ciekawiej. Ale to nie wszystko, na wyspie znajduje się także uniwersytet który szkoli przyszłych lekarzy, psychologów i psychiatrów. Tak więc mamy tu naprawdę olbrzymie pole do popisu, całkiem nowy świat i burzliwą mieszankę postaci i charakterów. Tylko pomyślcie jaki to może mieć potencjał.

najważniejsze miejsca to Azyl straconych dusz (czyli miejsce gdzie trzymani są ci najgroźniejsi poddawni terapii ogromny ośrodek z ogrodem, celami salami psychiatrycznymi, świetlicami itd to wszystko mogą być tematy)

Akademia (trzeba jej nadać nazwę ... akademia legionu aniołów... akademia legionu dusz... nie wiem pomocy XD) czyli klasy, tematy z zajęciami, pokoje uczniów, pokoje nauczycieli)

Miasto (dzielnica domów mieszkalnych gdzie każdy może mieć swój domek, jakieś dzielnice mniej lub bardziej przyjazne, sklepy, kawiarnie, basen, park czyli to co można spotać w miastach standardowe tematy do spotkań )

Po za miastem (plaża, urwisko, las, jakieś ruiny, wodospad, co tam sobie chcemy, czyli też standardowe tematy rozmów)

Tereny dzikie lub niczyje (to opcjonalne jest) na przykłąd jakieś miejsca gdzie zabronione jest chodzić, cmentarz, jakieś wysypisko czy coś żeby jakoś urozmaicić ale to nie koniecznie

Tereny gangów (czyli mamy na razie dwa gangi, Gang Czarnego Księżyca i oni niech sobie tam maja co chcą, może mają swoją bazę w opuszczonej fabryce, w jaskini, zbudowali gdzieś dom alo mieszkają na smietnisku. Osobiście chciała bym poprowadzić ten gang i dać im siedzibę w opuszczonej świątyni. albo zamczysku czy fabryce. Zobaczymy
Oraz Gang Szkarłatnych kłów ich tereny będa na pewno w lesie, opuszczona świątynia, wioska w lesie, jaskinie to już bedzie sprawa gangu





Na czym to polega? Jesteś nowym uzytkownikiem, chcesz zacząc jako pacjent ze schizofrenią. Zatem na początku trafiasz do Azylu Straconych Dusz i tam zostaje ci przydzielony lekarz prowadzący (Rodzaj trenera, pamiętacie treningi na SP? Uwielbiałam je, tylko tu nie ma pytań czy zadań tylko lekarz który cię oprowadza) i opowiada ci on o życiu na wyspie, przydziela ci temat z twoim mieszkaniem, decyduje czy możesz opuścić azyl i zamieszkać w mieście i zawsze możesz się do niego zwrócić.

Jesteś nowym użytkownikiem i chcesz zostać lekarzem. Przybyłeś na tą wyspę i trafiasz na uczelnię. Tam starszy stażem lekarz pomaga ci zapoznać się z tym jak to wszystko działa, przydziela ci pacjenta na początek (zrobimy temat gdzie pcjenci dszukają lekarzy i gddzie lakarze pacjentów) i pomaga ci się tu zadomowić. Ztaje się on twoim przełożonym (odpowiednk lekarza prowadzącego dla pacjenta)
jest to oczywiście dobrowolne i pomaga zaaklimatyzowaniu się na forum.
można odbyć to w każdym momencie
ale jeśli czujesz się na siłach od razu przystąpić do gry, możesz pominąć ten etap


Strażnicy dusz - Czyli lekarze, policjanci, strażacy, psycholodzy, studenci i uczniowie akademii, oraz ich rodziny. Czyli wszyscy którzy zajmują się tą palcówką i pilnują jej odpowiedniego funkcjonowania tu znajdują się ludzie zdrowi, mniej lub bardzie. Mogą podróżować po całej wyspie. Mają też kontakt ze światem zewnętrznym.
(jesli byś mogła zrobić listę zawodów czyli lekarze, policjanci itd kto tu może należeć )

Pacjenci - czyli wszyscy którzy są obarczeni jakąs chorobą umysłową mniejszą lub większą, moga podróżować tylko w obrębie miasta oraz azylu.
jeśli ich lekarz prowadzący uzna że leczenie jest skuteczne moga pracować i mieskzać w mieście Darkwood. A jeśli zostaną całkowicie wyleczeni mogą odejśc z wyspy (czyli zakończyć grę) lub zostać wolontariuszami na wyspie i nadal tu mieszkać.

Gang Czarnego Księżyca - to ludzie którzy nie zgadzają sie z obecnym porządkiem rzeczy na wyspie. Uważają że poprowadzili by to lepiej. W grupie tej mogą się znajdować osoby które nie zgadzaly się na leczenie, nie zgadzają się z władzą Stażników Dusz, dla pieniędzy, włądzy, owładnięci szaleństwem trafiają tu z wielu powodów jednak łączy ich niechęc do systemu jaki tu panuje oraz strazników dusz.
zajmują się głównie uwalnianiem groźnych pacjentów i webowaniem ich w swoje szeregi. Chandlem prochami, przemytem i powolnym wyniszczaniem całej organizacji jaką Jest azyl straconych dusz.
Pragniesz władzy, pieniędzy a może mocy? Jeśli tylko okażesz się być dość przydatny gang jest miejscem dla ciebie.
Wiekszość z członków gangu żyje normalnie pomiędzy pacjentami, studentami, wykładowacami jednak łączy ich wspłny cel, siać strach, zniszczenie i chaos.
Wszystkich łączy tatuaż gwiazdy na ramieniu.

Szkarłatne szpony - To grupa pierwszych mieszkańców wyspy, mieszkali tu długo przed tym nim przybyli ludzie i zbudowali tu Azyl. Pozostało ich niewielu jednak są niezwykle potężni. Posiedli pierwotne siły które czerpią z natury. Nienawidzą zarówno Strażników,pacjentów jak i gangów. Uważają że wyspa nalezy do nich i wszyscy obcy powinni się z tąd wynieść.
Posiedli pierwotne siły które czerpią z natury, potrafią przyjąc formę pierwtnej bestii czyli wilkołaka. Są wtedy niezwykle silni i agresywni. To elitarna grupa aby do niej dołączyć potrzebna jest zgoda administracji.

Postacie specjalne - Postacie które zostały stworzone na potrzeby Mistrzów gry mają na celu urozmajcenie gry na forum. Często posiadają niezwykłe umiejętności czy moce.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Bzdurki Kot.K   Pią Kwi 18, 2014 10:39 pm

Ravi też będzie mocno chaotyczny, zamysł tej postaci to połączyć Roshiela z Dreinem nie wiem czy znasz może obie postacie w każdym bądź razie Roshiel był mocno neutralną postacią, zimny, opanowany do bólu ale jeśli przekroczyło się pewien jego punkt wytrzymałości stawał się prawdziwym żądnym krwi chaosem, co raczej rzadko się zdarzało, ale ja w sumie nie o tym XD
Miał też swoje zasady i twardo się ich trzymał, honor ważna rzecz XD
Drein natomiast był jego zupełnym przeciwieństwem, radosny, roześmiany, rzadko poważny, za nic miał zasady, niczego nie brał na serio.
Tak więc z takiego połączenia myślę że wyjdzie wyjątkowo niestabilna psychicznie jednostka. co może być ciekawe spektrum charakteru od zimnego wrednego typa do zabawowego imprezowicza w 5 sekund. Taka postać z pewnością nie znudzi zbyt szybko. Chociaż myślę że koniec końców jego charakter ustabilizuje się w granicach takiego typowego trickstera. Czyli ten typ postaci która może i wygląda i zachowuje się jak błazen ale to tylko pozory kryjące bystry umysł który właśnie prześwietla swoją nową ofiarę. Jakoś tak też do tego opisu pasuje mi Loki i pewnie też jakoś bede do tego dążyła. Chociaż chodzi mi tu o tą wersję Lokiego bardziej zakorzenioną w mitach nordyckich niżeli jego filmowy odpowiednik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Bzdurki Kot.K   Sob Kwi 19, 2014 11:52 am

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Bzdurki Kot.K   Nie Kwi 20, 2014 11:40 am

Rasa: Krasnolud
Dom : Grimlok
Wiek : Dojrzały
Rodzina : Ojciec majętny kupiec - Honou, matka dama z wyższych sfer Hoshi
Klasa : Łowca z odrobiną szamanizmu. (Wytłumaczenie w historii)
Pupil : Ogromny ciężkozbrojny tygrys szablozębny Raion. Jest tak wielki i silny że został jej wierzchowcem. Ponad to jest niezwykle przydatny w walce. Jest także wyjątkowo odporny na warunki zewnętrzne. A Kirei wciąż chwali go za jego inteligencję.
Mocne strony : Potrafi przetrwać w najgorszych warunkach, jest silna i wytrzymała. Potrafi wykorzystać otaczający ją świat do swoich celów.
Słabości : Nie do końca pogodziła się ze stratą towarzyszy, ich duchy wciąż nawiedzają ją w snach. Boi się skrycie że ponownie może zawieść.
Historia : Gdy była młodziutka mieszkała na włościach, była prawdziwą damą. Na taką chciała ją wychować matka która dbała tylko o dobry wizerunek rodziny oraz o pieniądze których jej ojciec miał całkiem sporo. Nawet jej imię oznaczało "piękna". Jednak takie życie jej nie odpowiadało. Nie dbała tak bardzo o pieniądze, kontakty czy wygląd. Potajemnie spotykała się z pewnym starym wojownikiem który miał to szczęście nie zostać pożartym przez potwory ani rozczłonkowanym przez wrogów. Nazywał się Irwolf. W tajemnicy uczył ją sztuki walki oraz jeździectwa. Kiedy zatem pewnego dnia usłyszała że pewna zapomniana wioska potrzebuje pomocy bohatera uznała że to jest jej szansa. Dostała od swego mistrza Iwrolfa zdobiony lodowy topór oraz kocię tygrysa szablozebnego. Ku jej zdziwieniu kociak wyrósł na wielkie inteligentne bydle niezwykle przydatne jako wierzchowiec oraz sojusznik w walce. W owej zapomnianej wiosce pośrodku lasów nauczyła się jak przetrwać w trudnych warunkach i czerpać z otaczającego ją świata wszystkiego czego potrzebuje. Przywykła do trudnych warunków chłodu i niedostatku. Mieszkała i uczyła się sztuki przetrwania od mieszkańców. W zmian za to ona broniła ich przed zagrożeniami jakie czyhały w okolicznych lasach. Tam nareszcie czuła sie na swoim miejscu, była zwyczajnie potrzebna. Lecz pewnego dnia nie zdążyła, wioska została napadnięta. Kirei niestety nie zdążyła na czas. Gdy przybyła na miejsce było już za późno, wszyscy nie żyli. Jednak jeden z gospodarzy przed śmiercią powiedział że był to czarny smok o szkarłatnych ślepiach. Na ile była to prawda a na ile majaki umierającego człowieka tego już się pewnie nie dowiemy. Cała we krwi swych towarzyszy i ze łzami w oczach ruszyła bez namysłu przed siebie. Biegła tak poprzez przejmujący chłód. Biegła w rozpaczy dopóki starczyło jej sił. Twierdziła że goni owego smoka, bo zapomniał o jednej osobie, o niej. Była akórat wtedy na polowaniu z Raionem dzieki temu udało jej się przeżyć. Biegła tak lecz po wielu kilometrach chłód i wyczerpanie zrobiły swoje, dziewczyna zemdlała. Chłód miał dokończyć dzieła i zabrać ją z tej okrutnej ziemi lecz nie to było jej pisane. Raion zabrał ją na plecy i znalazł pomoc dla swej pani. Była to drobna grupka szamanów którzy właśnie medytowali i kontaktowali się z duchami przodków. Nie było na to lepszego miejsca niż głuchy stary las. Zajęli się oni młodą krasnoludką oraz jej wierzchowcem. Jej ciało wróciło do pełnej sprawności jednak umysł nie. Wciąż dręczyło ją poczucie wuny że nie było jej tam aby ocalić tych którzy na niej polegali, była przekonana że gdyby tam była mogła by ich ocalić.
Szamani widząc iż jej dusza cierpi postanowili pomóc jej odzyskać spokój ducha ucząc ją swoich technik. Wymagały one spokojnego umysłu aby usłyszeć głosy otaczających ich duchów. Z czasem odzyskała spokój ducha, udało jej się porozumieć z duchami tych którzy zginęli w wiosce. Duchy pragnęły aby ktoś je pomścił, Kirei nie mogła zignorować ich pragnienia. Odzyskawszy spokój znalazła także nowy cel w życiu. Odnalezienie owego smoka i ścięcie jego łba. Odeszła zatem od szamanów i ruszyła w dalszą podróż.



Atrybuty:
Mentalne - Przeciętne
Socjalne - Dobre
Fizyczne - Bardzo dobre


Atletyka - Słynna
Przetrwanie - Bardzo dobre
Jeździectwo - Bardzo dobre
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Bzdurki Kot.K   Wto Cze 24, 2014 10:09 pm





Imię: Tarya ale woli by nazywać ją Tara
Nazwisko: Riville
Ksywa: Tara/Tari
Wiek: 15 lat
Wygląd: Tari ma długie czarne włosy, najczęściej w nieładzie. Mało przykłada uwagi do swojego wyglądu. To typ chłopczycy, jest śliczna ale mało kobieca. Ma płaski biust, jest też bardzo szczupła. Ma przepiękne błękitne oczy jak jej siostra. 
Charakter: Mało co ją tak naprawdę przeraża jednak "przezorny zawsze nieubezpieczony" czyż nie? Dlatego zawsze zachowuje czujność i ostrożność. Życie na ulicy ją tego nauczyło. Jeśli już kogoś pozna okazuje się być naprawdę wspaniałą osobą. Jest niezależna i lubi chodzić swoimi własnymi drogami, niczym kot.
Historia:
"Ludzie patrzą lecz nie widzą"
Pierwsze co Tarya pamiętała w swoim życiu to paskudny zatęchły pokój w sierocińcu. Brudny i starty wiekowy dywan na podłodze w paskudne róże w kolorze herbacianym. Tłum rozwrzeszczanych dzieci które biegały bez celu nie zwracając na nic ani nikogo uwagi, a już na pewno nie na drobną dziewczynkę siedzącą samotnie w kącie ze łzami w oczach. Nagle czyjeś ciepłe ramiona objęły ją i sprawiły że poczuła się nieco lepiej. Łzy nadal płynęły jednak mogły chociaż wsiąknąć w puchaty rękaw okrywający przyjazną jej dłoń. To pierwsze wspomnienie jakie ma o swojej siostrze. Lizzy była bardzo do niej podobna miała tak samo jak Tarya ciemne włosy i jasne oczy, lecz z charakteru bardzo się różniły. Tari była 5 lat młodsza od Lizzy i nie znała rodziców, co sprawiało że w jej sercu powstała wielka czarna dziura której nawet jej siostra nie była w stanie wypełnić. Tari nienawidziła tego miejsca pełnego łobuzów i osób których nie obchodził los tych dwóch niechcianych dziewczynek. Spędziły tam kilka lat, bo nikt nie chciał aż dwóch dzieci, a Lizzy nie zamierzała pozwolić by rozdzielono ją z siostrą. Pewnego dnia Liz znalazła porzuconego i włóczącego się po okolicy Growlitha, którego pobili jacyś chuligani zapewne dla zabawy. Zajęła się nim razem z siostrą i nazwała go Astri. Wkrótce Growlith całkowicie wyzdrowiał i stał się najlepszym przyjacielem Lizz i Tari. Jednak któregoś dnia ich opiekunka z domu dziecka zauważyła że codziennie się gdzieś wymykają, idąc za nimi znalazła Astriego. Wściekła jak sto diabłów stwierdziła że nie można tu trzymać pokemonów zamierzała go oddać do schroniska. Lizzy nie wytrzymała, tego było za wiele. Chciano im odebrać jedyny promyk szczęścia w tym ponurym miejscu. Jeszcze tej nocy spakowała się, uwolniła Astriego, zabrała Tari i razem z nimi uciekła. Wkrótce jednak pożałowała swojej decyzji gdy musiała spać w jakimś przerażającym zaułku w zimną noc wręcz umierając z głodu. Jednak dziewczynki miały sporo szczęścia, spotkały młodego chłopaczka imieniem Jorden. Biało włosy zawadiaka mieszkał na ulicy od wielu lat, dlatego wiedział doskonale jak tu przeżyć. Był od nich o rok starszy i uwielbiał się tym chełpić. Przyjął dziewczyny pod swoje skrzydła i nauczył wszystkiego co wie o życiu na ulicy. Z biegiem czasu stali się dla siebie niemal jak rodzeństwo, chociaż Jorden nigdy nie wspomniał ani słowem o tym jak trafił na ulicę, nawet zapytany szybko zmieniał temat. Lizzy podejrzewała że musiało go spotkać coś strasznego.
Prawda jest taka że Jorden zwrócił na nie uwagę dlatego że miały Growlitha, chłopak zawsze darzył sympatią wszystkie pokemony o "psim" typie wyglądu wielką sympatią. Sam posiadł Poochyenę imieniem Jenna która nie odstępowała go ani na krok. Nauczył dziewczynki nie tylko jak przetrwać na ulicy ale także jak zajmować się pokemonami, jak je szkolić oraz jak kraść co było niezbędne mieszkając na ulicy. Miał też sporej wielkości nóż o zdobionej rękojeści który od zawsze fascynował Tari. Zatem mimo protestów jej siostry zaczął ją uczyć jak go używać do obrony. W końcu widząc że ta drobna dziewczynka potrafi się z nim obchodzić ofiarował go jej. To był najpiękniejszy prezent jaki kiedykolwiek dostała.
Któregoś dnia Tari poważnie zachorowała, niestety Lizzy nie było stać ani na lekarza ani na leki. Na całe szczęście z pomocą jak zwykle przyszedł ich anioł stróż Jorden. Tari często nazywała go swoim "Aniołem stróżem" ze względu na jego bardzo jasny niemal biały kolor włosów. Zapytany dlaczego mają one tak nienaturalnym kolor także zmieniał temat. Lizzy słyszała kiedyś o mężczyźnie który osiwiał w wieku 20 lat w bardzo krótkim czasie ze względu na traumatyczne przeżycia. To też mogło spotkać Jordena, jednak to jedynie domysły. Wracając jednak do historii, Jorden zabrał zmorzoną wysoką gorączka Tari do swego znajomego. Yonshiru był emerytowanym już lekarzem i przyjacielem Jordena. Zajął się Tari i nie chciał w zamian za to żadnych pieniędzy. Wielokrotnie później pomagał tej trójce, zaprzyjaźnił się szczególnie z Tari która jak twierdził przypominała jego córeczkę jak była mała, teraz jednak jest już dorosła i w raz z mężem mieszka za granicą.
Tak właśnie minęło kilka lat. Mimo iż Lizzy, Tari i Jorden żyli w skrajnym ubóstwie w raz ze swymi pokemonami, to mimo wszystko byli szczęśliwi, bo mieli siebie nawzajem. Byli jak jedna rodzina. Za dnia bawili się, skakali, czasem okradali jakieś stragany by mieć coś na obiad, biegali i chodzili gdzie tylko chcieli a wieczorami Jorden opowiadał najróżniejsze historie ze swojego życia, większość z nich była mocno podkoloryzowana jeśli nie całkowicie zmyślona jednak Tari najbardziej kochała tą o tym jak kiedyś spotkał Aerodactyla i ta pradawna potężna bestia pozwoliła mu zasiąść na jego grzbiecie. Lizzy podejrzewała że to zwyczajna bajka jednak Tari była tak zauroczona tą historią że prosiła chłopaka o tym by opowiadał o tym codziennie. Tak właśnie narodziło się jej największe marzenie, aby kiedyś odnaleźć tą bestię.
Któregoś dnia jednak ich raj zmienił się w piekło, gdy Jorden wybrał się na wyprawę po jedzenie. Obiecał Tari świerze bułeczki z drzemem które tak uwielbiała. Jednak nie wrócił już ze swojej wyprawy. Lizzy i Tari szukały go wszędzie, pytały wszystkich, kazały też szukać Astriemu. Niestety ślad po chłopaku zaginął. Lizzy i Tari bardzo długo nie traciły nadziei, lecz gdy nie było go kolejny miesiąc postanowiły ruszyć w dalszą drogę. I tak zaczęła się ich droga do zostania trenerkami pokemon. Lizzy i Astri okazali się być zespołem którego nikt nie był w stanie pokonać, złapali wiele pokemonów i wkrótce zdobywszy kolejną odznakę zainteresowali się jej talentem sponsorzy. I tak Lizzy z bezdomnej przybłędy stała się poważaną trenerką pokemon. Lata mijały a ona i jej pokemony stawali się coraz lepsi. W końcu w wieku 19 lat Lizzy miała już własną salę. Tari zawsze ją bardzo wspierała i była dumna z jej osiągnięć. Nareszcie żyły jak ludzie, miały własny dom, salę, i wszystko co tylko chciały a do tej pory nie mogły mieć. Lizzy była wręcz niepokonana w tamtym czasie, jednak i ten spokój nie mógł trwać wiecznie. Z czasem Liz zaczęła powoli tracić wzrok. Nie powiedziała jednak o tym siostrze i starała się żyć normalnie. W końcu jednak całkowicie straciła wzrok i nie była już w stanie dłużej tego ukrywać.
Jak się okazało prawdopodobnie rodzice przekazali jej tą chorobę genetycznie, i nic nie dało się w związku z tym zrobić. Ale nie to było najgorsze. Lekarze powiedzieli że Tari także może w przyszłości stracić wzrok, i nie wiadomo ile lat jej jeszcze zostało. Tara nie mogła się pogodzić ze ślepotą siostry, a tym bardziej z tym że ją też to czeka. Lizzy już od roku wiedziała że czeka ją ślepota i pogodziła się już z losem w tym czasie. Osiągnęła wszystko a nawet więcej niż kiedykolwiek marzyła. Zwiedziła nieco świata, została znaną trenerką pokemon i teraz bez żalu popadła w ciemność. Jednak młodsza od niej Tari czuła że niczego nie osiągała, że tylko podążała za siostrą, że kryła się w jej bezpiecznym cieniu a teraz zamiast świetlanej przyszłości czeka ją przyszłość w mroku. Nie mogła tego zaakceptować. Poważnie pokłóciła się z siostrą wściekła że ta dopiero teraz jej o tym powiedziała i że nie chce walczyć. Że nie szuka żadnego leku, czy lekarza który mógł by coś z tym zrobić. To było w 15 urodziny Tari. Dziewczynka zabrała prezent od siostry którego nawet nie zdążyła odpakować, kilka niezbędnych przedmiotów i uciekła z domu w przekonaniu że gdyby był tu Jorden nie pozwolił by Lizz się tak po prostu poddać. To co Tara brała za rezygnację, poddanie się było tak naprawdę akceptacją jej ułomności. W chwili obecnej nie było leków, czy operacji która mogła by jej pomóc. Mogła albo się załamać, albo zaakceptować swój los. Lizzy wiedziała co planuje jej siostra jednak nie powstrzymała jej, a nawet popierała jej decyzję. Tarya musiała ruszyć własną drogą a nie tą udeptaną przez jej siostrę, musiała sama coś przeżyć, zobaczyć, doświadczyć aby móc jak Lizz zapaść w ciemność bez żalu że niczego nie osiągnęła. I tak właśnie Tari wyruszyła w podróż swojego życia, pragnie odnaleźć Jordena i poprosić go by przemówił Lizzy do rozsądku. W pudełku które zabrała z domu i nie zdążyła otworzyć był pokeball z Deino. Tara była straszliwie wściekła że jej siostra dała jej tak bezużytecznego pokemona. Wygląda na to że Tarya darzy go niechęcią i zawsze trzyma na dystans. Prawda jest jednak taka że dziewczyna wcale go nie nienawidzi, jednak tak samo jak nie może zaakceptować ślepoty siostry tak samo gardzi "ułomnością" Miru który jak wszystkie Deino jest ślepy. Lizzy specjalnie dała jej w prezencie takiego właśnie pokemona by ta przebywając z tym pogodnym i przyjaznym pokemonem zaakceptowała że ślepota nie jest końcem świata, można z nią żyć i nadal być szczęśliwym.

W swej podróży z pewnością  spotka wiele ludzi i pokemonów z jakimiś ułomnościami lub problemami którym pomoże. Lecz prawda jest taka że pomagając im tak naprawdę pomoże samej sobie zaakceptować to co przyniesie przyszłość. 

Cele:
~Złapać wszystkie pokemony o typie "dark" i "ghost"
~Złapać i wytrenować Aerodactyla.
~Pogodzić się ze swoim losem
~Pogodzić się z siostrą
~Przeżyć przygodę życia nim straci wzrok
~Zaprzyjaźnić się i wyszkolić Miru
~Odnaleźć Jordena
~Pomagać innym

Umiejętności :
~Posługiwanie się nożem (poziom : Expert)
~Kradzieże kieszonkowe (poziom : Zaawansowany)
~Pierwsza pomoc (poziom : podstawowy)
~Przetrwanie (poziom : zaawansowany)
~Zajmowanie się i trenowanie pokemonów (poziom : podstawowy)
~Wspinaczka (poziom : zaawansowany)

Lubi : Muzykę (szczególnie rock i metal), śpiewać, nucić pod nosem, dżem, skakać, być niezależną, czytać, jeść, wszystko co słodkie.

Ważne postacie z jej życia :
Lizzy Riville - Starsza kochająca siostra, obecnie całkowicie ślepa.
Astri - Growlith któremu pomogła razem z siostrą, obecnie stary już Arcanine robiący za psa przewodnika dla Lizzy.
Jorden Mivrall - Przyjaciel z dzieciństwa który pomógł dziewczynką przeżyć na ulicy.
Jenna - Poochyena należąca do Jordena, mała wredna i bardzo sprytna bestyjka pomagająca mu w kradzieżach.
Doktor Yoshiru - Starszy już mężczyzna, emerytowany lekarz który często pomagał Jordenowi, Lizzy i Tarze.


Starter:

Deino 
Imię : Miroku (Miru)
Poziom : 5
Typ : 
Charakter : Pogodny i bardzo energiczny pokemon. Przyjaźnie nastawiony do innych ludzi i pokemonów. Uwielbia być głaskany i drapany, wszelki kontakt fizyczny jest dla niego źródłem szczęścia. To naprawdę miły i pozytywnie nastawiony do życia pokemon który pragnienie jedynie kochać i być kochanym. Chociaż z racji swojego "upośledzenia" nie nadaje się na podopiecznego dla każdego. Mimo wszystko wymaga jednak specjalnego traktowania. Jest całkowicie ślepy dlatego często wpada na różne przedmioty raniąc się w ten sposób. Bada też swoje otoczenie po przez gryzienie i sprawdzanie wszystkiego pyszczkiem. Często chwyta przedmioty których nie powinien, niszcząc je przy tym lub wpadając w tarapaty. Uwielbia też gryźć, żuć lub lizać przedmioty, ludzi czy inne pokemony. Dlatego często wszystko i wszyscy w najbliższym otoczeniu Miru są albo pogryzieni albo ociekają śliną. Czasami jeśli coś uzna za zagrożenie, na coś wpadnie, zrani się lub przestraszy potrafi zaszarżować na to, nawet jeśli to tylko niewinna szafka którą roztrzaskuje w ten sposób w drobny mak. Tari próbuje go tego oduczyć jednak z marnym skutkiem. 
Stan Zdrowia : Rany na całym ciele które są wynikiem jego ślepoty. 
Zdolność : Hustle
Ataki :
-Tackle
-Dragon Rage
-Focus Energy
Ekwipunek : Obroża, smycz, pokeball, bandaże, zabawki do gryzienia.
Rzadko widuje się pokemony na smyczy, to fakt. Pokemony to niezwykle inteligentne stworzenia posiadające własną wolę, idą tam gdzie mają ochotę nie ma potrzeby zniewalania ich za pomocą smyczy, obroży czy kagańców. Niestety w przypadku Miru jest to niekiedy konieczne aby nie zrobił krzywdy komuś czy samemu sobie. W tłumie Ross woli trzymać go na smyczy by mieć nad nim większą kontrolę. Jest bowiem wiele rzeczy których nie rozumie i powiedzmy chcąc bronić swoją panią przed wielkim potworem uderzy łebkiem w stojący obok samochód. I nieszczęście gotowe. Oczywiście Miru nie jest głupi, z czasem nauczył się że z samochodami się nie walczy, jednak Tara woli mimo wszystko mieć na niego oko mimo iż słucha jej komend. 
Znaki szczególne : Wiecznie poraniony, biała plamka na czarnej kryzie na klatce piersiowej, często owinięty bandażami, drobne czarne pazurki z białymi końcówkami co jest niespotykane raczej u Daino.
Inne : Lubi mieć coś w pyszczku, nie ważne czy to piłka, czy zwykły znaleziony po drodze patyk. Nie jest wybredny jeśli chodzi o jedzenie, jest w stanie zjeść praktycznie wszystko. Ma wręcz żelazny żołądek. Dzięki temu łatwo mu przetrwać w trudnych warunkach. 
Stosunek Tari do Miru :  Miru był prezentem od jej starszej siostry, w pudełku które zabrała z domu i nie zdążyła otworzyć był właśnie pokeball z Miru. Tara była straszliwie wściekła że jej siostra dała jej tak bezużytecznego pokemona. Wygląda na to że Tarya darzy go niechęcią i zawsze trzyma na dystans. Prawda jest jednak taka że dziewczyna wcale go nie nienawidzi, jednak tak samo jak nie może zaakceptować ślepoty siostry tak samo i gardzi "ułomnością" Miru który jak wszystkie Deino jest ślepy. Lizzy specjalnie dała jej w prezencie takiego właśnie pokemona by ta może przebywając z tym pogodnym i przyjaznym pokemonem zaakceptowała że ślepota nie jest końcem świata i można z nią żyć. 
Stosunek Miru do Tari : Nie wiadomo dlaczego ale ten pokemon po prostu ją uwielbia wręcz nad życie. Jest bardzo pogodny i mimo iż najczęściej Tari na niego krzyczy to ten zdaje się już po chwili nic z tego nie pamiętać. Cieszy się na każdy skrawek uwagi jaki poświęca mu jego trenerka. I chociaż wydaje się być niezbyt rozgarniętym pokemonem tak naprawdę ma sporą inteligencję i empatię. 


Profesja: Trener
Profesja Drugoplanowa: Złodziejka
Rodzina: Rodziców nie znała, Starsza o 5 lat siostra Lizzy.
Sugestie, Prośby: Chciała bym aby Tari spotykała ludzi o pokemony które potrzebują pomocy. Mają problemy, może nawet mają jakieś "defekty" czy "ułomności" i dzięki pomocy takim osobą Tari w końcu będzie w stanie zaakceptować samą siebie i swój los. Po za tym bardzo bym chciała aby Tari miała możliwość, otrzymania Aerodactyla.
Ekwipunek: Nóż od Jordena, apteczkę, prowiant dla siebie i Miru, podstawowy ekwipunek podróżnika (namiot, śpiwór, zapalniczka, manierka, kompas...)
x5
x2



Inne : Pewnie nie powinnam tego pisać, ale cóż. Historia została zainspirowana moim życiem prywatnym. Mój ojciec przez jaskrę już praktycznie stracił wzrok, moja mama też ma jaskrę i lekarze powiedzieli że jest duże prawdopodobieństwo że ja także mogę ją mieć w przyszłości.

Ps : Wybacz mi że wyszło takie długie, tak się straszliwie martwiłam że wyjdzie za krótkie że chyba przesadziłam z ilością szczegółów. Nie zabijać mnie za to proszę XD bo wiem że nie lubisz czytać esejów.
Po za tym historia Tari chodzi mi po głowie już od jakiegoś tygodnia i co rusz dochodziła do niej jakas nowa część, co niestety widać. XD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Bzdurki Kot.K   Pon Gru 01, 2014 6:26 pm

"O człowieku i jego domu"
-Był sobie kiedyś człowiek, zrodziła go ziemia i obiecała mu że kiedyś do niej wróci, lecz różnił się od innych tworów matki ziemi. Czuł że nie jest taki jak inne zwierzęta, i to sprawiało że nie mógł się odnaleźć. Nie wiedział też gdzie jest jego dom. Spojrzał na ryby, królowały w wodzie.
-"Może w wodzie jest mój dom?" - Zastanawiał się człowiek. Jednak prawie by utonął gdyż nie posiadał skrzeli. Zaczął się rzyglądać ptaką na niebie.
-"Może na niebie jest mój dom?" - Pytał sam siebie człowiek, lecz gdy próbował wzbić się w powietrze prawie połamał sobie kark bo nie miał skrzydeł.
-"Boże mój! Królu mój! Powiedz mi gdzie jest mój dom?" - Rzekł w niebo z rozpaczą. Na jego wezwanie odpowiedział Król Kruków a w raz z nim jego czarne zastępy.
-"Człowiecze! Oto las dom mój! Może i twoim być domem!" - Tak oto rzekł Król a słowo jego prawem było.
-"Dzieki ci o Królu najwyższy!" - Rzekł uradowany człowiek, i tak las stał się jego domem. Jednak z czasem zauważył że nie potrafi żyć jak inne zwierzęta, nie kopie nor, nie wije gniazd zatem by sprawić by las był jego domem zaczął niszczyć i wycinać drzewa, krzaki i wszystko wokoło. Na to pojawił się rozgniewany Król.
-"Wpuściłem cię do swego domu, a ty go niszczysz! Nie godzi się to!" - Wrzasnął Kruk a skrzydlaci bracia zawtórowali mu.
-"Nie godzi się! Nie godzi!"
-"Ale mój Boże! Nie jestem jak inne zwierzęta nie potrafię żyć w zgodzie z lasem, nie potrafię kopać nor, nie potrafię wić gniazd. Mój Królu nie potrafię żyć w twoim domu! Wygnaj mnie zatem albo uczyń godnym twego domu!" - Rzekł z rozpaczą człowiek. Król zamyślił się i zakrakał.
-"Zatem jeśli taka wola twoja, uczynię cię częścią mego domu!" - Jak powiedział tak się stało. Człowiek stał się wilkiem i od tamtej pory stoi na straży równowagi tego świata jak nakazał mu sam Król Kruków aby zasłużyć na mieszkanie w jego królestwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Bzdurki Kot.K   Pią Lis 25, 2016 7:48 pm

20:41
moja wishlista:
-cokolwiek związane z następującymi rzeczami: Stardew Valley, Alice (gry) , Shiki, Paranoia Agent, GDW i GNG (anime) xD Lubię crossovery typu moja postać w tamtym świecie, to zabawne xD
- cokolwiek ręcznej roboty (zawsze na propsie są takie prezenty x3)
- lubię zwierzaczki xDD yay XD
- lubię słodkie naklejki XD
dobra, na nic więcej nie mogę wpaść xD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Bzdurki Kot.K   

Powrót do góry Go down
 
Bzdurki Kot.K
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Imperio de la Mentira :: Prywatne miejsca :: ►Informacje◄ :: >>Archiwum Kot.K-
Skocz do: