Imperio de la Mentira

Całkowita wolności, pod każdym względem.


Forum RPG o wszystkim co nam się tylko zamarzy.
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Głos Burzy : Błękitny Płomień - Streszczenie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Głos Burzy : Błękitny Płomień - Streszczenie   Czw Mar 20, 2014 1:43 pm




"Głos Burzy" najnowsze opowiadanie twórczyni tak cudownych (i nie znanych XD) tytułów jak "Drein Syn Mroku" czy "Zwierciadła Czasu". Ma zaszczyt przedstawić swoje najnowsze dzieło w nieco bajkowych klimatach niczym Baśnie tysiąca i jednej Nocy. Magia, wielkie ociekające złotem pałace, palmy i gorące słońce. Poczuj się jak książę lub księżniczka tych krain czytając kolejny odcinek.
Trochę z fantastyki, komedii (mam nadzieję) oraz przygody.

Nie obawiajcie sie także komentować, najwytrwalsi czytelnicy będą mogli mieć wpływ na losy postaci czy nawet zobaczyć swoją postać w opowiadaniu. ^^

Tak więc nie pozostaje mi nic innego jak tylko zaprosić was do czytania i wspólnego przezywania przygód razem z postaciami.




Ostatnio zmieniony przez Sabrea Creed dnia Pon Kwi 28, 2014 1:19 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Głos Burzy : Błękitny Płomień - Streszczenie   Czw Mar 20, 2014 2:22 pm



Prolog : Simran, kraina tysiąca pustyń.

Simran bo tak mieszkańcy nazywają ziemię która ich wydała na świat, była niegdyś piękną i urodzajną planetą. Pełną oaz, wyniosłych miast, bogatych cywilizacji. Ludzie żyli tu w dostatku i luksusie. Magia płynęła przez ten świat niczym rwąca rzeka z wieloma odnogami okalając całą ziemię. Przypominało to nieco układ krwionośny, dostarczając energię życiową do każdego zakamarka naszego ukochanego domu sprawiając że ziemia była żyzna, i wszystko rozkwitało. Lecz pewnego dnia Bogowie się od nas odwrócili i nadszedł czas nieurodzaju, chorób i rozpaczy zwany przez niektórych kapłanów Czasem Ciszy. Bogowie zamilkli a świat na zawsze się zmienił. Magia przestała krążyć tak płynnie jak w zdrowym organizmie i nasz świat stał się w większości pustynnymi ziemiami. Ludzie którzy do tej pory uprawiali ziemię i trzymali się razem w skupiskach miejskich teraz ponownie by wyżywić siebie i rodzinę musieli powrócić do koczowniczego trybu życia podróżując od jednej oazy do kolejnej, od jednego źródła pokarmu do kolejnego.
Lecz jeden z Bogów zlitował się nad ludzką rasą i zesłał na ziemię swoje święte słowa. Stały się one nową rasą zwaną Eibion. Ich zadaniem było pomaganie ludziom i przekazywanie im swej wiedzy którą obdarzył ich w swej wspaniałomyślności Shevar. Posiadają moc kontrolowania energii, niej jako jedyni są w stanie uzdrowić ten "chory" świat. Znajdują miejsca w których gromadzi się negatywna energii i swą niewiarygodną mocą je oczyszczają, pozwalając w ten sposób energii ponownie opływać świat. Według starożytnej legendy jeden z Eibionów ma ocalić tą planetę budząc legendarny Głos Burzy który przetnie nieboskłon i oznajmi bogom że mogą wrócić do swych wiernych, którzy są gotowi na ich przybycie.



Ostatnio zmieniony przez Sabrea Creed dnia Czw Mar 20, 2014 5:08 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Głos Burzy : Błękitny Płomień - Streszczenie   Czw Mar 20, 2014 2:43 pm



Prolog : Krótka rozprawka o Eibionach

Eibioni to rasa najpotężniejszych istot na tej ziemi. Ludzie wierzą że są słowami Boga Kreacji Shevar, które zesłał na ziemię aby prowadziły jego wierny lud. Ich zadaniem jest przekazywanie ludzią wiedzy objawionej im przez ich stwórcę. Jako jedyne istoty na ziemi widzą energię która zasila ten świat i potrafią ją kontrolować wedle swej woli. Dzieki czemu są jedynymi stworzeniami które mogą ocalić ten świat przed całkowitym przestoczenim się w jałową pustynię.
Śwaitem rządzą 4 napotęzniesi Eibioni, tak zwani "Strażnicy Żywiołów". To 4 najpotęzniejsi magowie który posiedli moc jednego z żywiołów władajacych ziemią. Obecnie istnieją trzej straznicy. Eibion potężnego militarnego państwa Carran którego żywiołem jest ogień, Eibion pokojowego i w większości rolniczego państwa Moran władający powietrzem, oraz ostatni pochodzący z neutralnego państwa Karaz które jest przedewszystkim nastawione na wydobycie surowców naturalnych, jego moc to moc ziemi. Obecnie nie ma informacji o istnieniu 4 strażnika władającego wodą.
Każdy Eibion bardzo przywiązuje się do miejsc. Dlatego Eibion który pojawi się w danym kraju automatycznie do niego należy. Swoim zainteresowaniem obdarzają także ludzi, bardzo się przywiązują do osób w swoim najbliższym otoczeniu. Natomiast przedmioty i wszelkie dobra materialne są dla nich nic nie warte, potrafią oddać ostatni skrawek koszuli by tylko uszczęśliwić drugiego człowieka, szczególnie jeśli jest to ktoś im bliski. Gdy już wspominamy o ich przywiązaniu do ludzi warto wspomnieć że każdy Eibion ma swjego "Wybrańca", jest to osoba z którą Eibion jest złączony na całe życie. Eibion i jego Wybraniec są połączeni niewidzialną nicią silneijszą niż cokolwiek na świecie, to prawie jak jedna dusza w dwóch ciałach. Zazwyczaj Wybranicem zostaje osoba która ma dokonać czegoś niesamowitego lub ma stać się kimś wielkim. Nie ważne czy to będzie wielki król, wspaniały mag czy potężny wojownik jego imię z pewnością wyryje się na kartach historii.
Z istotnych rzeczy Eibioni nie rodzą się, lecz się pojawiają. Najczęsciej w naprawdę dziwnych miejscach, jak środek pustyni, pilnie strzeżony pałacowy ogród itd.
Każdego z tych świętych wojowników można poznać po tym że na jego czole widnieje kryształ, im potężniejszy jest Eibion tym więcej złotych "skrzydełek" go okala. Od zera do trzech tego typu ozdobników może zdobić jego czoło.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Głos Burzy : Błękitny Płomień - Streszczenie   Pią Mar 21, 2014 4:55 pm



Odcinek Pierwszy: Dobra historia powinna zacząć się od śmierci


Cała historia zaczyna się od niewiarygodnej walki dwóch niezwykle potężnych istot. Walki przepełnionej agresją, magią i niezwykle widowiskowymi scenami. Przedstawienie niemające sobie równych, jeśli ktoś jest na tyle głupi by być na tyle blisko by je oglądać. Dwaj przeciwnicy którzy jednym ciosem potrafili by zmieść niejedną armię z powierzchni ziemi. Walka ma miejsce na pustyni, daleko od ciekawskich oczu czy jakichkolwiek zabudowań mieszkalnych. Dookoła latają kilkutonowe głazy, płonie powietrze, topnieje piasek od siły ich ciosów. Gdy dwie równie potężne istoty ze sobą walczą o ich zwycięstwie lub porażce najczęściej decyduje szczęście. Wystarczy chwila nieuwagi, zawahania czy zamyślenia którą druga strona wykorzysta z pełną premedytacją by zakończyć życie. Tu nie ma miejsca nawet na najdrobniejsze błędy. Z jednej strony stał młody na oko 17 letni chłopak o długich granatowych włosach związanych w warkocz, miał lodowo błękitne oczy w których malowała się determinacja. Miotał błękitnymi płomieniami w swego przeciwnika bez wytchnienia lecz ten spokojnie parował je kamienną tarczą aby wymierzyć cios w kierunku swego wroga nie pozostając dłużnym ani przez chwilę. Drugi zaś mężczyzna miał krótkie brązowe włosy i miodowe oczy które gdyby teraz nie patrzyły na wroga z wściekłością wyglądały by pogodnie i ciepło. Walka trwała już prawdopodobnie kilka godzin lecz obaj przeciwnicy walczyli bez wytchnienia. Kilka sekund słabości jednak wystarczyło, moment zawahania, zwykłe niedopatrzenie by jeden z mężczyzn został trafiony i poważnie ranny padł na ziemię niemal w nią wbity. Każdego innego taki cios by zabił jednak na ustach pokonanego widać grymas który miał być chyba drwiącym uśmiechem lecz ból wykrzywił go tak bardzo że trudno było to odczytać. Brązowowłosy podszedł spokojnie i skierował ostrze swego już nieco uszkodzonego walką seimitar w stronę leżącego młodzieńca.
-To już koniec Błękitny Płomieniu. Przegrałeś. Byłeś godnym przeciwnikiem, ale jak widać nie dość dobrym. Przykro mi że to się kończy w ten sposób. – Rzekł mężczyzna stojąc nad swym przeciwnikiem.
-Koniec? Nie bądź śmieszny Amenesie! Nadal mogę walczyć i wyrwać ci ten język bym nie musiał słuchać już twojego głosu! –Wrzeszczał błękitnooki z ziemi. Nie było już szans by wstał po takim ciosie jednak nawet w tak dramatycznej sytuacji nie tracił ducha. Jego lewa ręka była praktycznie cała zmasakrowana, części pięknej niegdyś biżuterii i wspaniałych bransolet wbiły się głęboko w jego ciało.
-Nie oszukuj się Błękitny Płomieniu, nie jesteś już w stanie nawet wstać a co dopiero walczyć. – Rzekł z kpiną Amenes. Lecz w tym momencie młodzieniec zebrał wszystkie swoje siły, spiął wszystkie mięśnie i zamierzał dokonać niemożliwego, miał zamiar się podnieść mimo utraty krwi i faktu że jego dłoń zwisała bezwładnie zupełnie bez czucia. Był przekonany że nadal może walczyć, a nawet że wciąż ma szansę wygrać. Jednak wszystkie jego nadzieje prysły gdy Amenes wymierzył kolejny cios nim ten zdążył się podnieść i posłał go kilka metrów do tyłu. Tym razem nie zamierzał już zwlekać, teraz nadszedł czas skrócić cierpienie swego przeciwnika i ostatecznie pozbawić go życia. Jednak w tym momencie otoczyła go chmura dymu, najprawdopodobniej ktoś rzucił bombę dymną. Amenes zasłonił twarz chroniąc się przed gryzącym dymem tracąc z oczu swego przeciwnika na kilka chwil. Tyle wystarczyło by sługa kryjący się od początku walki za jednym ze wzniesień zdążył zabrać swego rannego pana z pola bitwy. Nim dym zdążył opaść sługa i jego pan uciekali właśnie konno w stronę najbliższej osady ludzkiej. Amenes stał chwilę patrząc na dramatyczną próbę ocalenia swego przeciwnika, sługa był tak mało istotny że nawet nie zwrócił uwagi na to że ten cały czas tu był. Mógł by teraz pognać za nimi lecz nie miał ku temu powodów. Nie widział sensu długiej pogoni tylko po to by dobić kogoś kto i tak z pewnością w tym stanie długo nie pożyje.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Głos Burzy : Błękitny Płomień - Streszczenie   Nie Mar 23, 2014 10:11 pm



Odcinek Drugi : Ucieczka

Sheo, bo tak na imię było słudze zabrał swego pana do najbliższej ludzkiej siedziby. Okazał się nią pałac szejka imieniem Badunaj Arshaid. Oboje dobrze go znali, kilka lat temu poznali go podczas
Najlepsi medycy zajęli się ratowaniem młodego chłopaka, jednak jego ręka była tak zniszczona że o mały włos by jej nie stracił. Na całe szczęście lekarze ją ocalili, mimo to wyglądała strasznie i z pewnością zajmie długie miesiące jak nie lata nim odzyska w niej pełną sprawność. Chłopak jak już wszyscy zauważyli nie był zwykłym człowiekiem, pochodził z rasy zwanej Eibion. Stworzeniami które w tym świecie są uznawane za święte Słowa Boga Shevara. Młodzieniec był Eibionem należącym do państwa Carran, a nosił imię Junayd. Często nazywano go także Błękitnym Płomieniem ze względu na jego moc która przybrała postać niebieskiego ognia. Była to moc tak potężna że chodziły nawet legendy o tym że potrafi spalić wszystko, nawet wodę.
Przez kilka dni zajmowała się nim młoda dziewczyna, jedna ze służek Badunaja imieniem Cleo. Była ona bardzo nieśmiałą acz niezwykle piękną kobietą, parę lat temu całkowicie straciła głos. Sam szejk miał mało pozytywną reputację i obarczano go nawet winą o utratę głosu przez jego służkę. Po całym pałacu i nawet po za nim szeptano o tym jak to wykorzystuje kobiety i jak okrutny dla nich bywa. Sam Badunaj się z tym nie krył, podczas wystawnych uczt które organizował nie szczędził pikantnych szczegółów odnośnie tego co robi ze swoimi służącymi. Na jedną z takich imprez został zaproszony także Junayd jednak w momencie gdy stary zbereźny mężczyzna zaczął opowiadać co robił swej pięknej służącej Cleo Jun nie wytrzymał tego. Nie mógł znieść że tak dobrą i ciepłą dziewczynę która się nim zajmowała w najcięższych dla niego chwilach wykorzystywał tak nikczemny człowiek jak Badunaj. Nie wytrzymał i uderzył szeika łamiąc mu nos, po czym uciekł porywając dziewczynę i najlepszego rumaka ze stajni. Oczywiście Badunaj nie zamierzał mu puścić tego płazem i wysłał za nimi pościg.
Niestety stan Junayda który nie wyzdrowiał jeszcze całkowicie znacznie się pogorszył. Żar lejący się z nieba i długa podróż w połączeniu z głębokimi ranami zadanymi mu jakiś czas temu sprawiły że jego ciało odmówiło posłuszeństwa. Jun stracił przytomność, jego towarzysze czyli Sheo i Cleo musieli szybko coś zrobić. Skierowali się do najbliższego miasta którym była Ankara stolica potężnego państwa Adram.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Głos Burzy : Błękitny Płomień - Streszczenie   Pon Mar 24, 2014 9:51 pm



Odcinek Trzeci : Nieoczekiwany ratunek

Sheo oraz Cleo zabrali swego wycieńczonego pana do miasta jakie było najbliżej.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Głos Burzy : Błękitny Płomień - Streszczenie   

Powrót do góry Go down
 
Głos Burzy : Błękitny Płomień - Streszczenie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Czy boisz się burzy?
» Błękitny Demon Pallonyel
» Pustynia Burzy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Imperio de la Mentira :: Prywatne miejsca :: ►Informacje◄ :: >>Archiwum Kot.K-
Skocz do: