Imperio de la Mentira

Całkowita wolności, pod każdym względem.


Forum RPG o wszystkim co nam się tylko zamarzy.
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Historia Dreina

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2959
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Historia Dreina   Sro Kwi 16, 2014 9:57 pm

Więc wszystko zaczyna się nim Drein przyszedł na świat, nim nawet jego rodzice się spotkali. Historia zaczyna się o Satiana zwykłego psa rasy husky którego panem był młody człowiek dla zabawy praktykujący czarną magię. To był ten nieznośny typ nastolatka który sprzeciwia się wszystkim zasadą i szuka swojej drogi najczęściej tam gdzie jest to zakazane i niebezpieczne. Tak więc którejś nocy w raz z kolegami dla zgrywy stwierdzili że przywołają jakiegoś demona żeby zabił ich panią od matematyki której nienawidzili. Było to oczywiście wszystko dla zabawy, to jak dzieciaki przywołujące duchy bo wierzą że nic się nie stanie ale chcą poczuć dreszczyk emocji gdy nagle z regału spadnie talerz. Jednak tym razem chłopcy przesadzili, ich rytuał udał się, chociaż całkowicie przypadkiem. Mrucząc pod nosem jedno z zaklęć ktoś się pomylił i przypadkowo wypowiedział złe słowa w zły czas. Pokój rozświetliły czarne płomienie a chłopcy zamarli w przerażeniu. Pech chciał a może było to właśnie niesamowite szczęście dla tego świata że nie świadomy niczego pies jednego z chłopców przerwał krąg przyzywający. W wyniku czego zło wezwane do tego świata wniknęło w jego wątłe ciałko. Płomienie opadły a w pokoju pozostali tylko oszołomieni domorośli sataniści i równie zdezorientowany pies. Jednak w momencie gdy jego ciało przeszyła czarna energia jego oczy się otworzyły, zaczął więcej rozumieć, myśleć, czuć. Dzieciaki już nigdy więcej nie bawiły się mocami których nie są w stanie opanować a husky znikną na następny dzień. Świadkowie twierdzą że nawet zaczęli słuchać swoich rodziców i dobrze się uczyć. ale ile w tym prawdy to już nie wiem bo nie o nich jest ta historia.
Tu dopiero zaczyna się prawdziwa opowieść o 666. To co chłopcy przyzwali do tego świata było jednym z najpotężniejszych demonów nazywanego Demonem Apokalipsy. Któregoś dnia według Apokalipsy Świętego Jana miał przynieść temu światu zagładę. Jednak jego plany zostały pokrzyżowane gdyż został zamknięty w drobnym psim ciele. Jednak wciąż była nadzieja, jeśli husky zdechnie zostanie wyzwolony z tego cielesnego więzienia i zniszczy świat tak jak było mu to pisane. Trochę zajęło nim Satian zrozumiał swoją sytuację. Jednak gdy to już nastąpiło wiedział że jedynym sposobem by nie dopuścić do uwolnienia się 666 jest posiadanie potomstwa którym przekaże to straszliwe brzemię.
Dlatego też gdy spotkał piękna suczkę dobermana Amidę ich miłości nie było końca. Doczekał się z nią około 6-7 szczeniąt. Przy czym jedno z nich urodziło się splamione klątwą swego ojca, na jego prawej łapie widniało znamię z numerem "666".
Ciemność którą był 666 zmieniała powoli psychikę do tej pory łagodnego psa jakim był Satian, mimo iż sam potwór opuścił już jego ciało wchodząc w jego syna to jego szpony wyryły ślad zbyt głęboki w jego psychice by mógł być taki jak dawniej. Co gorsza jego 6 syn którym był właśnie nikt inny jak tylko Drein okazał się być najsłabszym z miotu. Drein był słodkim delikatnym szczeniaczkiem który bez opieki ojca i matki nie przeżył by sam nawet jednego dnia. Uwielbiał kwiaty, lubił marzyć i śnić na jawie, nie tego oczekiwał od niego niestety jego ojciec. Satian wciąż się denerwował i morderczym treningiem, surowym traktowaniem chciał go zahartować by ten był w stanie w przyszłości poradzić sobie z brzemieniem jakie na nim spoczywa. Jednak sam szczeniak nienawidził za to ojca i bardzo cierpiał przez to jak ten go traktował. Amida często wstawiała się za synem, nie mogła już patrzeć jak ojciec go katuje jednak wtedy to jej się obrywało. Któregoś dnia nie mogła już tego znieść. Zabrała Dreina i uciekła, od swego pana i od Satiana. Po jakimś czasie spotkała niezwykle pięknego Saluki imieniem Razir. Ich miłość rozkwitła, przy nim ponownie poczuła się szczęśliwa i co najważniejsze bezpieczna. I tak żyli razem w szczęściu i dostatku. W niedługim czasie Amida ponownie miała szczenięta, malutki Drein cieszył się że będzie miał rodzeństwo, rodzeństwo które nie będzie go nienawidziło i poniżało jak szczeniaki Satiana które stały murem za ojcem. Były przesiąknięte ciemnością jak i ich opiekun. Teraz jednak wspomnienie ojca było już daleko z nimi świat wydawał się pięknym snem. Jednak każdy sen ma to do siebie że kiedyś się kończy.
Któregoś dnia Satian odnalazł tą słodką i kochającą się rodzinkę, zabił od razu kochanka swej partnerki i chciał zabić także jej szczenięta jednak Drein stanął w ich obronie, stwierdził że będzie ich bronił nawet za cenę życia. W końcu to było jego ukochane rodzeństwo, szczególnie pokochał szczeniaczka imieniem Roshiel był taki malutki i delikatny tak samo jak Drein. Satian widząc determinację syna i słysząc jego słowa pozwolił maluchom żyć. Drein był gotowy zrobić wszystko dla rodzeństwa a Satian nie mógł pozwolić by jego "cenny" synek zginął. Tak więc zabrał szczenięta Amidy ze sobą i wychował je jak własne natomiast samą suczkę przyciągnął siłą do domu. Wszystko powróciło do dawnego stanu rzeczy a w niedługim czasie Satian zdołał przeciągnąć nowe szczenięta na swoją stronę. Co najgorsze najwierniejszym jego towarzyszem stał się nikt inny jak tylko Roshiel. Chociaż do niedawna jeszcze bawił się z Dreinem i nazywał go swoim starszym bratem. To był strzał w samo serce. Życie Dreina już od jego narodzin było ciężkie, może dlatego właśnie potrafił znajdować drobne przyjemności w życiu jak śpiew ptaków czy piękno porannych promieni słońca. Po za tym jak to mówią ci najsmutniejsi potrafią cieszyć się najmocniej.
Lecz nie jest to koniec jego mąk, lecz dopiero początek. Pewnego słonecznego dnia był na spacerze z matką, kilkorgiem braci i właścicielką jego matki. Zostali zaatakowani przez uzbrojonych napastników, mężczyźni nie widzieli wielkiego zagrożenia w suczce dobermana i gromadce szczeniąt a właściciel Amidy wyglądał na łatwy cel. Rzucili się na jej pana lecz suczka robiła wszystko by go bronić co niestety skończyło się tym że padła po chwili uderzona pałką w łeb zalewając się krwią. Została mocno ranna jednak wciąż żyła i warczała z ziemi. Jednak widok powalonej i zakrwawionej matki to było za dużo jak na jednego szczeniaczka, Drein kompletnie się załamał. Niestety ten całkowity rozpad jego psychiki sprawił że do głosu doszła jego druga natura. Ciałem jak dotąd delikatnego szczeniaczka zawładnęła potworna pierwotna siła która zabiła napastników z szybkością i precyzją jakiej nie miał nigdy żaden pies. Niestety potwór ten nie odróżniał przyjaciół od wrogów i po kilku straszliwych minutach ta ciemna alejka będąca miejscem tak dramatycznych wydarzeń zaścielona została szkarłatnym dywanem posoki i rozszarpanymi ciałami wszystkich obecnych. Gdy Drein odzyskał świadomość i doszło do niego co właśnie zrobił zaczął uciekać, na oślep byle przed siebie. Biegł tak długo aż padł z wycieńczenia. A gdy się przebudził ponownie biegł dalej.
I tak biegł przez parę lat, nim zrozumiał wreszcie że tak naprawdę ucieka przed samym sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
 
Historia Dreina
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Historia Westeros
» Klasa Historii Magii
» Finnick Odair
» Daniel Levitt
» Lumen Histoire

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Imperio de la Mentira :: Prywatne miejsca :: ►Informacje◄ :: >>Archiwum Kot.K-
Skocz do: