Imperio de la Mentira

Całkowita wolności, pod każdym względem.


Forum RPG o wszystkim co nam się tylko zamarzy.
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Santo Romeo

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Santo Romeo   Czw Lip 24, 2014 8:32 pm

Jednak mimo skończonego rytuału Aristo nadal się nie budził. Nie było żadnych choćby najmniejszych oznak tego że rytuał się udał. Romeo nie wytrzymał, wstał z ziemi, odskakując niczym oparzony.
-Dlaczego to nie działa?!?!? Dlaczego on się nie budzi?!? - Wrzeszczał jak oszalały. W końcu ruszył ku szklanej trumnie wypełnionej jakimś rodzajem organicznego płynu w której szczelnie zamknięte było ciało jego przyjaciela. Jego pięści z rozpaczą biły o powierzchnię naczynia.
-Dlaczego to nie działa?!?!?! - Ponowił pytanie uderzając coraz mocniej. W jego głosie słychać było rozpacz i desperację. -Przecież wszystko zrobiliśmy jak trzeba!!!
Romeo był już bliski załamania, tyle wysiłku włożyli w to aby połączyć ponownie duszę i ciało Aristo. A teraz miało by się okazać że wszystko na marne? Na powierzchni szkła pojawiły się drobn pęknięcia, jednak Romeo w swej rozpaczy zdawał się nawet tego nie dostrzegać.
-Romeo NIE! - Rozległ się krzyk Riny. Chciała go ostrzec, lecz nie zdołała gdyż w tym momencie trumna roztrzaskała się na drobne kawałeczki które pod naporem wody runęły na Romeo raniąc go. Między odłamkami szkła z trumny wypadło też bezwładne ciało Aristo które zostało ocalone przed upadkiem przez muskularne ramiona Romeo. Czas zdawał się na chwilę zatrzymać gdy chłopak leciał w kierunku podłogi otoczony iskrzącymi się odłamkami i wodą. Rina, Vex i Raxir ruszyli ze swych miejsc przerażeni widokiem krwi i  lecącego w dół Aristo. Romeo trzymał w ramionach nieruchome i zimne ciało przyjaciela, wydawać by się mogło że był to już koniec. Nie udało im się go ocalić. Jednak wtedy otworzyły się jego wielkie piękne oczy skrzące się niczym dwa okruchy lodu. Spojrzał na przyjaciela z takim spokojem i zrozumieniem jakby już wiedział wszystko, rozumiał wszystko. To było tylko kilka sekund lecz zdawały się wiecznością, nim przyjaciela zdołali podbiec i nim nagły atak kaszlu i duszności wstrząsnął ciałem Aristo. Chłopak krztusił się płynem w którym był o tej pory zamknięty. Lecz gdy już jego stan ustabilizował się nieco Romeo chwycił go w ramiona i przytulił do siebie.
-Witaj wśród żywych Aristo. - Szepnął tylko a przyjaciele otoczyli ich oboje, każdy chciał zobaczyć cud jakim było ocalenie Aristo. Teraz byli już pewni że wszystko będzie dobrze, bo przecież musi.
Minęła kolejna wieczność gdy tak siedzieli obaj na podłodze tuląc się do siebie. Szczęscie jakie odczół Romeo gdy mógł ponownie dotaknąc swego przyjaciela było niewyobrażalne. Przez ostatnie kilka miesiędzy Aristo był jedynie duchem który  nawiedział jego umysł, przez pewien czas był nawet przekonany że oszalał już na dobre po stracie Aristo. Teraz jednak ponownie byli razem.
Romeo zabrał przyjaciela na ręce wiedząc że ten jest z pewnością zbyt słaby by iść o własnych siłach. Wstał i ruszył w kierunku drzwi. W tym momencie do pokoju w raz ze swą strażą wpadł wysoki i niezwykle przystojny mężczyzna o długich czarnych włosach. Był to oczywiście Armand w raz se swoją świtą. Wpadł tu wściekły, chciał rozkazać swoim ludziom zaszlachtować degeneratów w postaci Santo Romeo i jego przyjaciół jednak gdy zobaczył swojego syna na rękach mężczyzny cała jego złość prysnęła niczym bańka mydlana. Zastąpiło ją czyste przerażenie. Stracił już swego najstarszego syna i panika ogarniała go na samą myśl że może stracić też Aristo.
-Co... co żeście mu zrobili...? - Wymamrotał pod nosem, jak gdyby nie był w stanie mówić głośniej.
-Wierz lub nie, ale ocaliliśmy go. Roxir udało się połączyć jego ruszę i ciało dzięki czemu przebudził się ze śpiączki. Nie dziękuj staruchu. - Warknął ze zwykłym dla siebie całkowitym brakiem szacunku Romeo. Faktem było że Armand od samego początku zdawał się być negatywnie nastawiony nie tylko do Romeo ale także wszystkich przyjaciół Aristo. Najchętniej zamknął by go w swej posiadłości i zabronił wszystkiego, jak to było przed jego ucieczką z tego miejsca i oczywiście przed poznaniem Romeo. Zdawać by się mogło że Armand ograniczając syna, zmuszając go do przejścia przez niebezpieczny i bolesny rytuał "Wieczności Chwili" całkiem nie dba o niego. Jednak teraz patrząc na jego wcześniejszą minę czystego przerażenia i obawy o życie syna można było by wnioskować że jest jednak zupełnie na odwrót.
Romeo minął osłupiałego Armanda i wyszedł na korytarz a za nim wszyscy zgromadzeni w pomieszczeniu.
-Panie? Mamy ich zatrzymać? - zapytał jeden ze strażników, jednak nie doczekał się odpowiedzi. Armand stał jak wryty. Czy ten bezczelny pirat Santo Romeo właśnie oznajmił mu że ocalił jego syna? Mężczyzna chyba wciąż nie mógł tego pojąc ani zaakceptować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Santo Romeo   Pon Wrz 08, 2014 8:05 pm


więc Santo Romeo umiera w części 4, w czesci 3 i 5 głównym bohaterem jest jego syn Rage
W 5 części na samym końcu okazuje się że planeta na której mieszkają to wcale nie ziemia a druga planeta którą zasiedlili ludzi nazwana Galeą. Ponieważ Ziemia "Gaia" została zniszczona przez kryształy które spadły na ziemię w meteorycie.
Same kryształy nie były niebezpieczne, ale się powoli rozrastały i pochałaniały coraz to nowe obszary.
Niestety ludzie nie znali sposobu na ich zniszczenie i tak byli zmuszeni znaleźć sobie nowy świat.
Z czasem stworzyli syntetyczny kryształ dzięki któremu mogli w kilka godzin stworzyć nawet cały wieżowiec.
Jednak opuszczając Gaię porzucili tą technologię by nie zniszczyć nowego świata.
jednak pewien wampir Zeus który przybył na Galę razem z ocalałymi z ziemi postanowił kilka-set lat później odtworzyć tą technologię na nowej planecie by zbudować dla siebie najwspanialszy mozliwy pałac.
Niestety po wielu latach był już zbyt słaby by móc ją kontrolować i kolejna planeta miała ulec zniszczeniu.
Sam Zeus miał podzielić los planety i zostać pochłonięty przez kryształ ale miał 3 uczniów Vessala, Zafariela i Xiela.
Xiel zginął w części pierwszej santo Romeo ale Vessal i Zafariel byli jedynymi którzy rozumieli dawną technologię i mogli zabrać garstkę ludzi w poszukiwaniu nowej planety. Chcieli zabrać Rage'a ale ten odmówił i poprosił by zabrali jego ukochaną Serenity która była uznawana za córkę Aristo (Aristo to główny bohater 1,2 i 3 części i ukochany Romeo ) ponieważ to on przemienił ją w wampira (w Santo Romeo jest mnóstwo o wampirach XD)
eeeeee wierz mi lub nie... zmierzam do Tio i Tee XD
Tak czy inaczej w kosmos odleciała Serenity, Rage zginął, Aristo został pochłonięty przez kryształ.
i tu zaczyna się częśc 6 : trzeci krąg czasu
ponieważ 3 raz odrodziła się ludzka rasa, dwa razy była na skraju unicestwienia
i po tysiącu lat ludzie znaleźli pokrytą kryształem powierzchnię Galei. Zaczęli prace wykopaliskowe, i wtedy w jednym ze stanowisk odkryli idealnie zachowane ciało wyglądające na ludzkie. Stworzenie momentalnie wstało i zamordowało naukowaca, wyssało z niego całą krew.
dobra to w wielkim skrócie, Aristo jest trzymany jako obiekt doświadczalny, zajmuje się nim naukowiec Ar'hur Inventus (imię jest dziwne nie bez powodu)
próbuje się dowiedzieć jak najwięcej o tym czym jest Aristo ten jednak niewiele mu mówi podejrzewa że jego nowy towarzysz który bardzo przypomina mu jego ukochanego Romeo próbuje znaleźć sposób jak go zabić. Później okazuje się jednak że na stacji kosmicznej na której się znajdują mają problemy z wampirami i Ar'hur szuka sposobu by zniszczyć wampiry.
Aristo koniec konców im pomaga bo jak się okazuje to jedynie Ghule i ktoś musi nimi sterować.
Ale nie rozdrabniając się, okazuje się że to sprawka Serenity która chciała bronić rodzinną panetę i stworzyła armię ghuli.
jej ciało już się praktycznie rozpada i zasnęła by nie tracić resztek sił.
Aristo mówi że może ocalić te Ghule i przywrócić ich do normalności, jednak rząd chce ich eksterminacji. Aristo widząc jak skorumpowany jest to świat który chce zabić swoich mieszkańców niż ich ratować postanawia przeprowadzić rewolucję której ten świat od dawna potrzewbował.
Ar'hur porzuca wszystko by dołączyć do planu Aristo. Zostaje przez niego zmieniony w wampira i przyjmuje imię Auriel.
rząd obalony i zaczyna sie akcja ocalenia ghuli
okazuje się że nie wszystkie da się ocalić, dla części jest już za późno
i tu pojawia się UWAGA!
mężczyzna który błaga Auriela o pomoc. Wiedział że dla jego dwóch córeczek jest już za późno.
Trzymał je w piwnicy po tym jak zostały zarażone. Teraz prosi Auriela o pomoc, z nadzieją że jest jakiś sposób by ocalić jego ukochane córeczki.
Auriel mówi że jest jeden sposób ale jego mistrz nigdy się na to nie zgodzi, po za tym jego córki nigdy już nie będą takie same. Mężczyzna mimo to pragnie je oczalić nawet jeśli miały by go nie pamiętać, bo ma tylko je.
Auriel w końcu się zgadza, w tajemnicy idzie razem z mężczyzną i przemienia obie dziewczyny w wampiry.
Wszystko wydaje się ok, jednak pewnego dnia okazuje się że bliźniaczki zamordowały swojego ojca i przybyły do Auriela by ten został ich mistrzem.
twierdzą że to był wypadek i one nie chciały.
Fang zabrał Auriela za fraki i zmusił do stanięcia przed ich mistrzem czyli Aristo (Fang to potwornie brzydki wampir taki typowy nosferatu ze raną po jednej stronie twarzy iegnącą od czoła, przez oko które jest ślepe aż po usta które przecina, po tej stronie brak mu też kła, przekrwione oczy, biała skóra, łysy, szpiczaste uszy)
żeby odpowiedział za nieposłuszeństwo wobec Aristo.
Fang twierdzi że zasady są najważniejsze i jest przekonany że Auriel zostanie przykładnie ukarnay.
Jednak Aristo mówi że nie może winić Auriela za to że je przemienił bo postąpił po prostu jak człowiek. A Aristo jest zdania że aby nie stać się potworami wampiry powinny pamiętać o tym że kiedyś były ludźmi i trzymać się tego.
Zatem Auriel nie został ukarany ku niezadowoleniu Fanga ale miał zając się swoimi dwiema podopiecznymi.
I tak dziewczęta zaczeły go uważać za swojego mistrza i robiły wszystko dla niego.
Zainteresowały się także Aristo i gdy nie było w pobliżu Auriela kleiły się do niego niczym małe kociaki.
Tak czy inaczej dziewczyny kleją się do Aristo a ten cieszy sie ich towarzystwem, opowiada o wszystkim i ogólnie je rozpieszcza. Po tylu latach zamknięcia oraz izolacji na stacji kosmicznej Aristo wręcz pragnął czyjegoś dotyku, ciepła i towarzystwa, dlatego przyjął Tio i Tee z otwartymi ramionami.
Fang wciąż zdawał się ich nie lubić. Czasami Auriel też robił się zazdrosny o dziewczęta i to jak Aristo je traktuje, mimo że wcześniej trzymał dystans w stosunku do swego mistrza teraz jednak zapragnął uwagi jaką obdarza dziewczęta.
Aristo proponuje Aurielowi by ten wrócił na Galeę i dokończył swoje badania nad tą planetą.
Auriel początkowo jest zachwycony, zbiera zespół itd. wraca do swojej ukochanej pracy.
Jednak jak się później dowiaduje Aristo wcale nie dbał o tych wszystrkich ludzi. Tak naprawdę ocalil tą stację kosmiczną i jej mieszkańców pozbywając się rządu tylko dlatego że zamierzali zaprzestać badań na Galei.
W jednej z pierwszych scen kiedy Aristo siedział w celi zaraz po przebudzeniu u zabraniu go z planety poprosił o jakąś ksiązkę bo się nudzi, Przyniesiono mu księgę napisaną przez Vessala (jednego z tych wampirów który ocalił ludzi) znalazł tam zapisek o "kamieniu dusz", Vessal podejrzewał że dzięki niemu można przenieść nie tylko duszę do kamienia ale możliwe że potem do innego ciała. Niestety kamień został na powierzchni Galei a ta całkowicie pokryła się krysztełem.
Zatem Aristo zrobił to wszystko po to by odnaleźć kamień dusz i dzięki niemu przeniśc duszę swojej ukochanej "córki" Serenity której ciało po tak długim czasie się już praktycznie rozpada do nowego.
Jednak wtedy dochodzi do nieoczekiwanego zwrotu akcji. Ogromne reflektory skierowane zostają na Aristo, a następnie ktoś odcina mu ręcę. Okazuje się że to nikt inny tylko Tio i Tee!
Oświetliły go reflektorami by nie mógł im uciec. Aristo jest tak zwanym "Kroczącym w cieniu" (Shadow Wallker)
może przechodzić za pomocą cienia
Odcieły mu ręce by nie mógł korzystać ze swych pierścieni. W pierścianiach ma krew róźnych ludzi, wypiwszy chociaż odrobinę tej krwi zyskuje ich umiejętności.
A na koniec zawiązały mu oczy bo wiedziały że dzięki wampirycznym umiejętnością mógł by przejąc nad nimi kontrolę, jednak jego umiejętności do kontrolowania innych sa zbyt słabe i potrzebuje do tego kontaktu wzrokowego.
Zabiły Fanga i wypiły jego krew do ostatniej kropelki, co jest czynnością zakazaną. Pojmały Aristo i dcięły mu ręce, jednak Auriel zdołał uciec.
Lecz aby stać się prawdziwymi wampirami nie tylko "adeptami" muszą zabić swojego mistrza, bo w innym przypadku nie osiągną pełni swoich mozliwości. Tak już jest.
Dlaczego to zrobiły? Bo Aristo planował poświęcić Tee i zrobić z niej nowe ciało dla swojej ukochanej Serenity. Tio nie zamierzała na to pozwolić.
Dziewczyny nie mogą zabić Aristo, nawet jeśli jest osłabiony, ranny i niemal bezbronny to niestety one nie mogą ego zrobić gdyż mimo wszystko Aristo jest potęznym wampirem i sama jego aura wystarczy by dziewczęta nie były w stanie tego zrobić.
Zatem aby zabić Aristo muszą wyzwolić się z pod kontroli Auriela i stać się prawdziwymi wampirami nie tylko adeptami.
Co teraz? Czy dziewczęta odnajdą swojego mistrza? Czy uda im się zabić poteznego wampira Aristo? Czy kamień dusz zostanie odnaleziony? XD
tego sama się pewnie niedługo dowiem jak już wymyślę co dalej XD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Santo Romeo   Wto Wrz 09, 2014 10:18 am

Więc Tio dowiedziała się gdzie znajduje się Auriel (czyli jej stwórca dla przypomnienia) tym czasem Tee
Walka pomiędzy Tio i Aurielem była zaciekła. Auriel tłumaczył jej że nie mogą zabić Aristo, bo jeśli to zrobi zaryzykuje zycie wszystkich mieszkańców stacji kosmicznej (o nazwie którą możesz mi wymyślić XD)
ponieważ wciąż znajdowało się tam wiele ghuli które wyzwolą się spod kontroli Aristo i ponownie zaczną zabijać.
Jednak ona stwierdziła że ją to nie obchodzi, że i z tym sobie poradzi. Obchodziło ją tylko to by uratować siostrę i zapewnić jej bezpieczeństwo.
Tym czasem Tee która została z Aristo ściągnęła mu opaskę z oczu. Jego organizm powoli sie regenerował jednak brak mu już było sił. Oczy które mu wyłupili, zaczęły się regenerować ale wciąz były w opłakanym stanie tak jak ich właściciel przybity do ściany.
Aliaster IX // Cortes II // Midas // Forbidden Spirit
Jego nieprzytomny i ślepy wzrok wbity był w ziemię gdy jej delikatna jasna dłoń pogładziła go po twarzy.
Cortes II brzmi fajnie! Wszystkie się w sumie nadają, urzekł mnie Forbidden Spirit XD ale na stację kosmiczną chyba najbardziej pasuje Cortes II
Po chwili obluzowała więzy a jego pozbawione energii życiowej ciało wpadło w jej ramiona.
Pozwoliła mu wgryźć się w swoją delikatną i smukłą szyję, ten zrobił to niemal z miłością a z jej ust wydobyło się ciche westchnienie.
Tym czasem Tio i Auriel walczyli na śmierć i życie. Oboje byli już na skraju swej wytrzymałości.
Tio zamierzała zaryzykować wszystko by tylko zniszczyć Auriela a następnie Aristo. Liczyła że nawet jeśli zginie podczas walki z Aurielem to pociągnie go ze sobą a wtedy Tee dobije Aristo i chociaż ona będzie ezpieczna.
Nie, ta z pocałunkiem XD
Sytuacja staje się coraz bardziej tragiczna, Tio myśli o tym by poświecić się aby zniszczyć Auriela.
Wtedy pojawia się Tee z Aristo.
Oznajmia siostrze że ona chce się poświęcić, że chce zostać naczyniem na duszę Serenity.
Tio zaczyna na nią wrzeszczeć że nie może tego zrobić, że to głupie, że ona na to nie pozwoli.
Jednak Tee odpowiada że ona już podjęła decyzję.
(trochę przykre że Tee zniszczyła cały plan siostry, i że wszystko co do tej pory zrobiły było na marne D: TEE DLACZEGO?!?! JAK MOŻESZ TO ROBIĆ!?!?! TO WASZ WRÓG)
Aristo stoi obok niej dumny i wyprostowany, jego oczy dzięki jej krwi się zregenerowały, ręce tak samo, teraz ponownie na jego palcach widniały pierścienie o szkarłatnych kamieniach wypełnionych krwią. (pijąc czyjąs krew może zejąc na jakiś czas jego moc, w pierścieniach jest krew jego przyjaciół i wrogów którzy mieli niesamowite zdolności. Jeden pierścień jest pusty, to był jego pierwszy pierścień, była w nim krew Romeo, jednak podczas jednej z walk w Santo Romeo 5 pierścień się roztrzaskał )
Stał tak bez słowa patrząc na rozpaczającą Tio. Nic nie powiedział, jego twarz nic nie wyrazała po prostu stał, wyprostowany i dumny jak na arystokratę przystało.
Tio cały czas próbuje odwieść siostrę od tego pomysłu. Tym czasem na polecenie Aristo , Auriel wraca na Galeę czyli rodzinną planetę Aristo i wraca do poszukiwań kamienia dusz.
Któregoś dnia Tio atakuje Aristo, nie może pogodzić się z decyzją siostry i oskarża go o to że przejął nad nią kontrolę (bo jak wiadomo każdy wampir w mniejszym lub wiekszym stopniu jest w stanie narzucić swoją wolę komuś innemu)
Ten z łatwością odpiera jej ataki, Tio jest zaślepiona przez gniew i żal więc nie jest to trudne.
W końcu kończy walkę jedenym ciosem i zostawia ją tak nieprzytomną na ziemi.
Znajduje ją Auriel, chce jej pomóc ale ta odrzuca jego wsparcie.
Później Tee przychodzi do Aristo i wypytuje o Serenity, jaka była itd. ten ją opisuje oczywiście w samych superlatywach. Przez te dni gdy Auriel szukał kamienia próbuje się dowiedzieć o córce Aristo (Serenity ) jak najwięcej.
(jak myślisz Aristo narzucił Tee swoją wolę i wmówił że ta chce się poświęcić dla osoby której nawet nie zna? )
W końcu kamień zostaje odnaleziony. Aristo zamierza przeprowadzić rytuał dzięki któremu zabierze duszę Serenity i przeleję ją do ciała Tee. Tio nie udało się odwieść od tego siostry, teraz mogła tylko patrzeć jak traci najwazniejszą dla siebie osobę. Auriel widząc jak ta cierpi, chciał jej pomóc, przytulić, pocieszyć jednak ta na jego dotyk, czy zainteresowanie jej samopoczuciem tylko odwarknęła coś groźnie, wygladało jakby całą swoja złośc miała zaraz na nim wyładować.
(Skoro Tee nie moze sprawic, by byl szczesliwy, moze Serenity zdola
Wyglada na dosc logiczna decyzje)
Aristo przystąpił do rytuału, przyłożył kamień do ciała Serenity a gdy dziwna biała poświata opuściła ciało dziewczyny kamień zaczął lśnić.
Ciało Serenity które i tak już było prawie całkowicie zniszczone rozpadło się. (w tym świecie nawet wampiry nie są wieczne, po wielu wielu wielu latach ich ciała mimo iż powoli też się rozpadają, ciało Aristo jest w dobrym stanie bo był zamknięty w krysztale przez tysiąc lat, a Serenity nie)
Aristo bierze Tee w ramiona i przykłada kryształ do jej ciała, błękitna poświata spokojnym strumieniem płynie do kryształu a biała ogarnia jej ciało.
I wtedy dziewczyna traci przytomność...
i już nigdy się nie budzi.
(w oryginalne miało być jej jej ciało się rozpada tak samo jak Serenity)
Aristo wygląda na zaskoczonego, przerazonego, przecież to nie tak powinno być! To miało się udać! Wszystko przygotował, wszystko zrobił jak należy, przecież przetestował to nawet na kilku lusziach, więc dlaczego? DLACZEGO TO SIĘ NIE UDAŁO!?!?!
Aristo ściska kartkę z opisem kamienia napisaną przez Vessala. Był tam dopisek małym drukiem, który Aristo znał ale zignorował. "Kamień może służyć do przeniesienia duszy umierającego wampira do innego, ale nadal nie jestem pewien czy wampiry posiadają duszę."
Tio wpada w szał! Rzuca się na Aristo, wyrywa mu nieprzytomne ciało siostry i zaczyna krzyczeć, że ona zrobiła to dla niego! Że to wszystko jego wina. Tee zrobiła to z młości do Aristo, chciała jego szczęscia bardziej niż własnego.
Pyta go czy wiedział o tym. On odpowiada że tak, tego dnia gdy pozwoliła mu wypić swoją krew i ocaliła go nim go uwolniła zapytała "Czy jeśli stanę się Serenity, będziesz mnie kochał?" on opowiedział krótko "tak"
"Zatem chcę się nią stać, jeśli to jedyny sposób byś mógł mnie pokochać"
i tak kończy się ten odcinek, Aristo stracił nie tylko Serenity ale także i Tee. Już mu nic w życiu nie pozostało.
Jego ukochany Romeo nie żyje, jego córka Serenity nie zyje, syn Romeo i podopieczny Aristo czyli Rage także nie zyje, Rodzina Aristo nie zyje, jego brat/przyjaciel Vex, nie zyje (został zabity przez Aristo gdy nad sobą nie panował), cała załoga jego statku, nie zyje. Nie pozostał mu już nikt. nie ma nawet własnej planety
Tio straciła ukochaną siostrę, ojca i matkę która została ghulem jednak nie udało jej się przywrócić do normalności. Teraz została zupełnie sama.
Nienawidząc cały świat za to co ją spotkało.
dośc smutne zakońzenie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2955
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Santo Romeo   Wto Wrz 09, 2014 11:13 am

Jesli udaloby sie ocalic dusze Tee i umiescic w ciele Tio, ta mialaby dwie osobowosci
A skoro kamien potrafi przechowywac dusze...zalozmy, ze kazde...to Serenity nie miala duszy/nie mogla jej oddac
Dusze wiec oddala Tee
I teraz jest w kamieniu
Dlatego Tee sie nie rozpadla, a jedynie...emmm...opuscila ludzka powloke
Bo wiesz, Tee zostala dotknieta, jako druga
myślisz że dusza Serenity tak jak i jej ciało zaczęła się rozpadać? Dlatego ta resztka jej duszy nie była w stanie zasiedlić nowego ciała
Mysle, ze byla za slaba
Zeby nawet dostac sie do kamienia
Jakby zrobil to wczesniej

tylko pytanie czy na to wpadnie? Czy też załamie się i pogrąży w mroku uświadamiając sobie że został zupelnie sam
Mysle,ze nie wpadnie xD
A przynajmniej nie teraz xD
Zeby wiesz...bylo tak,ze jest czas, gdzie wszystko pograzone jest w mroku/smutku
po za tym aristo stwierdzi że notatka vessala była prawdziwa, wampiry nie mają duszy i dlatego się nie udało
Tio przezyje, a jak sie dowiedza,ze kamien wiezi dusze Tee, bedzie za pozno, by przywrocic ja do ciala
Dlatego Tio bedzie chciala sie poswieciec dla Tee
I przyjac jej dusze na siebie
a gdy sobie uświadomi gdzie popełnił błąd, ciało Tee rozpadnie się w jego rękach
na ocalenie Tee też już było za późno D:
a co jakby w tym czasie Tio miała jeszcze romans z Aurielem? XD
Auriel po tym wszystkim mimo prostestów Tio chciał jej pomóc
pocieszyć
Jakby ja pocieszal...moglaby go uznac za jedynego dobrego w tym calym srodowisku
Takiego, ktory by jej nie opuscil
i jAK Tio i Tee były by razem to Tio kochałą by Auriela a Tee Aristo XD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Santo Romeo   

Powrót do góry Go down
 
Santo Romeo
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Imperio de la Mentira :: Prywatne miejsca :: ►Informacje◄ :: >>Archiwum Kot.K-
Skocz do: