Imperio de la Mentira

Całkowita wolności, pod każdym względem.


Forum RPG o wszystkim co nam się tylko zamarzy.
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kartki z dziennika

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2959
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Kartki z dziennika   Pon Mar 30, 2015 6:41 pm



Prolog : Cisza przed burzą

To był piękny słoneczny dzień, wiosna w pełni. Świat rozkwitał w swoim własnym tempie. Wszechobecna zieloność aż przytłaczała. Ten dzień chyb nie mógł by być lepszy, jednak nie opuszcza cię przeświadczenie że to tylko spokój przed burzą. A może jesteś tylko przedrażliwiony, trudno stwierdzić.
Gdzie mieszkasz, i co właśnie robisz? Opisz.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Dagernice
Demon Czeluści
Demon Czeluści
avatar

Liczba postów : 5
Points : 998
Join date : 29/03/2015

PisanieTemat: Re: Kartki z dziennika   Pon Mar 30, 2015 7:44 pm

Wylegując się na jednej z pięknie kwitnących łąk na skraju miasteczka Swillow, wsłuchiwałem się w piękny śpiew ptaków, w towarzystwie stada jeleni, które spokojnie się pasło. Powiewająca lekka bryza, umilała lenienie się, na zielonej trawce. Na bezchmurnym niebie, gościły tylko drapieżne ptaki figlujące w przestworzach. Przyglądając się im i ich zgrabnych powietrznych akrobacjach sam miałem ochotę wznieść się, jednak moje oczy powędrowały za nimi aż w kierunku słońca, które nagle mnie oślepiło. Odruchowo chwyciłem dłońmi twarz pocierając przy tym oczy, gdy je otworzyłem widziałem różnobarwne plamki światła i rozmazane tło. Gdy już odzyskiwałem wzrok, poczułem ja wiatr zamilkł, a ptaki ciszej śpiewały, spowił mnie cień małej chmurki, która częściowo przykryła słońce. Zza lasu wyłoniły się czarne chmury, poruszały się szybko jak na brak wiatru, zwierzęta powolnym, lecz lekko zestresowanym krokiem, wróciły do lasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2959
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Kartki z dziennika   Pon Mar 30, 2015 7:53 pm

Czujesz że coś jest nie tak, ptaki przestały śpiewać, zwierzęta uciekły. Ten dzień był zwyczajnie zbyt ładny, zbyt spokojny, zbyt idealny. Coś wisi w powietrzu. Może to tylko burza, wnioskując po chmurach które powoli zaczęły zasnuwać niebo. Chciał byś powrócić do błogiego lenistwa ale coś wciąż nie daje ci spokoju. Aura tego miejsca gwałtownie się zmieniła. Po kilku nerwowych minutach okazuje się że twoje obawy nie były bezpodstawne. Nagle z drzewa obok ciebie coś spada. Na początku zauważyłeś tylko ruch teraz widzisz małe koślawe kościane stworzenie. Ma małą czaszkę a w niej długie kły, na grzbiecie kolce, posturą nieco przypominało małpę ale na plecach miało resztki błoniastych skrzydeł. Stworzenie spojrzało na ciebie i przyglądało się chwilę po czym zawyło jakoś tak dziwnie jakby jego głos nie wydobywał się wcale z pyska lecz był wszędzie dookoła ciebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Dagernice
Demon Czeluści
Demon Czeluści
avatar

Liczba postów : 5
Points : 998
Join date : 29/03/2015

PisanieTemat: Re: Kartki z dziennika   Pon Mar 30, 2015 9:35 pm

Stworzenie, które spadło w mym pobliżu, było dziwne i niespotkane przeze mnie, jego interesująca budowa i wygląd wzbudziło we mnie ciekawość. Zwróciło się do mnie przodem, zdawałoby się, ze na mnie spoglądało, lecz oczodoły były bez oczu, jednak, co króciutkie chwile coś w nich pobłyskiwało. Cudne, kościste stworzenie zaczęło do mnie podchodzić, a łapcie mnie świerzbiły do po dotykania stwora, w końcu nie można przegapić niebywałej okazji. Wstałem równo z wygodnej trawy otrzepując się z maleńkich listków, stwór zaczął krążyć dookoła mnie, poczułem się jak Toreador, choć złych zamiarów nie miałem. Przyłączywszy się do zabawy również zacząłem krążyć dookoła bestii. W głowie rozbrzmiewała mi muzyka „Wardruna-Ingwar” i po dłuższej chwili zaczął padać deszcz w towarzystwie burczących chmur. Piękne czarne chmury, przez które przebijało się ciepłe światło słońca, ten widok mnie rozproszył, a z nieba piorun trzasnął o pobliskie drzewo, i spłoszył stwora, który w szale powalił mnie na ziemie. Gdy leciałem w stronę ziemi czas dla mnie zwolnił i obserwowałem piękny widok, poruszających się czarnych chmur na tle rozświetlonego nieba, które zanikało, i do tego ta piękna muzyka wybrzmiewająca w mojej głowie, aż wyszczerzyłem szeroko kły i poczułem pod sobą mokrą od deszczu ziemię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2959
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Kartki z dziennika   Wto Mar 31, 2015 7:32 pm

Stworzenie zatrzymało się kawałek dalej w półbiegu. Jakby sobie przypomniało że miało coś zrobić. Spojrzało w stronę lasu, skąd nadciągała cała armia tych stworzeń. Leciały na resztkach błoniastych skrzydeł i bez dwóch zdań zmierzały w twoim kierunku. Była ich około setka jeśli to nie zwiastuje kłopotów to ja już nie wiem co. Ten który był najbliżej ciebie widząc armię towarzyszy obrócił się w twoją stronę i zwały. Po chwili ruszył na ciebie pędem i zaczął szarpać twoje ubranie. Na razie jest tylko jeden ale za kilka minut pojawi się tu całe stado, niebo pociemniało jeszcze bardziej, a szum drzew zagłuszył trzepot małych skrzydełek. Ucieczka lub walka to opcje które należało by rozpatrzyć, acz ucieczka może okazać się dość uciążliwa z tym maluchem na ogonie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Dagernice
Demon Czeluści
Demon Czeluści
avatar

Liczba postów : 5
Points : 998
Join date : 29/03/2015

PisanieTemat: Re: Kartki z dziennika   Pią Kwi 03, 2015 1:27 pm

Widząc tę piękną nieznaną mi bestię, a za nią wyłaniające się z lasu ich większe ilości poczułem zachwyt, w mej piersi martwa już serca jakby zabiło hehe… odczułem też pewnego rodzaju lęk i zanim się obejrzałam jedna z bestii i zaczęła rozszarpywać mój płaszcz. Cóż za siła, kły potężna z łatwością roztargały tkaninę a tylko na myśl ze mogą rozszarpać mą cielesną powłokę sprawiały, iż przechodziła mnie gęsia skórka. Zacząłem rozważać możliwość walki, jednak ze względu na liczebność ta opcja zaczęła brzmieć bezsensownie. Zaś ucieczka oznaką tchórzostwa… Wsadziłem stworowi dłoń między szczęki, starając się siłą je rozerwać bądź wyrwać dolną z zawiasów. Poczułem się wspaniale czując wbijające się kły w moją rękę, aż przypomniały mi się stare dobre czasy, lecz nie mogę zaś bujać w obłokach haha…. Najwyższy czas stawić się upór małym i słodkim paskudom. Hahaha….
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2959
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Kartki z dziennika   Sob Kwi 04, 2015 8:28 pm

Stworzenie które szarpało twoje ubranie jak gdyby próbując ci uniemożliwić ucieczkę nie robiło ci większej krzywdy. Wyglądało na to że chce cię tylko zatrzymać  w miejscu. Nagle jednak chwyciłeś go i rozwarłeś jego szczęki rękoma. Potwór wyglądał na zaskoczonego. Szczęka pozbawiona dawno mięśni nie była tak silna i udało ci się ją rozewrzeć, a po chwili nawet całkowicie wyłamać. Potworek rzucał się i machał łapkami. Tak się miotał że aż przejechał ci pazurami po ręce i wyrwał się. Jego szczęka wisiała teraz nieporadnie wyłamana. potworek wyglądał na zdezorientowanego, stał na przeciwko ciebie z rozwaloną szczęką czekając na twój ruch. Jesteś przekonany że jeśli zaczniesz uciekać przed jego kolegami którzy za chwilę tu będą ponownie się na ciebie rzuci mimo zniszczonej żuchwy.
Po chwili jednak przekalkulował swoje siły i fakt że za chwilę będzie miał wsparcie i rzuca się na ciebie z pazurami. Co teraz?
A jak by tego było mało na horyzoncie w trawie niedaleko lasu widzisz dziecko. Mała dziewczynka w słomkowym kapeluszu. Zbierała na polanie kwiaty. Teraz stała pomiędzy tobą a armią. Złe miejsce zły czas. Jeśli nic nie zrobisz dziecko zostanie za kilka minut rozszarpane przez nadlatującą armię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Dagernice
Demon Czeluści
Demon Czeluści
avatar

Liczba postów : 5
Points : 998
Join date : 29/03/2015

PisanieTemat: Re: Kartki z dziennika   Sob Kwi 04, 2015 9:06 pm

Bestyjka wyrwała się, raniąc mnie przy tym. Podniosłem rękę do góry i zlizałem swoją czarną krew. Stworzenie stało naprzeciw mnie, a jej szczęka zwisała z czaszki, uważnie przyglądałem się stworzeniu, które jakby oczekiwało na mój ruch… Mając sprecyzowane myśli rozważałem ucieczkę jednak myśl o straceniu walki bądź spróbowaniu zrozumienia stworzeń była kusząco, intrygująca. Kiedy przybrałem pewną siebie i dumną pozę, ukazując bestyjce swoje rogi i ogon oczekiwałem z uśmieszkiem na reakcję, zacząłem chichotać pod nosem i nagle z dobrego humoru wyprowadziło mnie ludzkie dziewczę? Dziewczynka w słomkowym kapeluszu zbierająca kwiaty.
-Rozumiecie!? Dziewczynka w słomianym kapeluszu!? Zdala od cywilizowanego świata i to na skraju lasu sama.
-Eh… dziewczę stało między mną a zbliżającym się piekłem… Uratować czy może zjeść na poczekaniu hehe…
Nie chcąc, ale musząc, rozłożyłem swoje widmo/cieniste skrzydła, które niemal od razu poniosły mnie szybciej w kierunku dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2959
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Kartki z dziennika   Sob Kwi 04, 2015 9:55 pm

Potworek rzucił się na ciebie akurat w momencie kiedy ty poderwałeś się do lotu i biedak zarył nosem w ziemie. Teraz już szczęka skończyła całkowicie rozwalona gdzieś w błocie. Mimo to potworek widząc że właśnie mu uciekasz otrzepał się i rozpostarł swoje błoniaste skrzydła po czym ruszył za tobą. Był znacznie wolniejszy niż ty. Doskakujesz do dziecka które było wręcz sparaliżowane ze strachu. To było stanowczo za wiele, najpierw plaga nadciągająca z nad lasu a teraz jeszcze demon który Lucyfer jeden wie co zamierza z nią zrobić. Dziecko spojrzało na ciebie wielkimi błękitnymi oczyma. Była zbyt przerażona nawet by krzyczeń. Jej dłonie kurczowo trzymały się bukietu chabrów i maków. Trzymała je aż tak mocno że jej palce były całkowicie białe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Dagernice
Demon Czeluści
Demon Czeluści
avatar

Liczba postów : 5
Points : 998
Join date : 29/03/2015

PisanieTemat: Re: Kartki z dziennika   Sob Kwi 04, 2015 10:10 pm


Bestyjka nie była w stanie mnie dogonić, z czego czerpałem maluczką satysfakcję, w szczególności, iż nie latałem z parę ładnych tygodni, bowiem pewien intruz spalił mi je. Stanąwszy przed obliczem dziewczyny, czułem jej strach, jej bielejące od uścisku bukieciku kwiatów palce. Nie potrafiła się ruszyć czy też krzyczeć, ogarniający zza moich pleców dźwięk/rumor wydawany przez skrzydła bestii paraliżował ją bądź dziewka była oczarowana mym pięknem hehe. Silna pokusa zjedzenia dziewczynki i pozbycie się problemu, z miejsca była silna zaś intrygowało mnie jej sparaliżowane spojrzenie. Stojąc i próbując ogarnąć odrętwiała dziewczynkę miałem dość szumu. Podrapałem się po głowie ciężko wzdychając złożyłem skrzydła i zacząłem kusić/wabić dziewczę tak jak miałem za zwyczaj ułaskawiać me ślepo podążające za śpiewem ofiary. Zacząłem śpiewać jedną z dziecięcych piosenek „Boogie Woogie” heheszki… jednak dziewczyna opierała się kuszącemu do zabawy śpiewowi. Po chwili w akcie przymusu wetchnęłam sobie kwiaty we włosy i za uszy i wtem cos ją ruszyło.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kartki z dziennika   

Powrót do góry Go down
 
Kartki z dziennika
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Imperio de la Mentira :: Archiwa :: Archiwum-
Skocz do: