Imperio de la Mentira

Całkowita wolności, pod każdym względem.


Forum RPG o wszystkim co nam się tylko zamarzy.
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Cytaty z sesji

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2959
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Cytaty z sesji    Pon Mar 06, 2017 9:03 am

Lynx zaskoczona faktem że może wybrać jak będzie wyglądał jej pokój i przytłoczona ilością szczegółów podanych przez White stwierdziła tylko.
-Mój musi mieć dach... - No ale przecież tak się nie godzi, jej towarzyszka ma tyle wymagań skoro jest taka możliwość też powinna ją wykorzystać i coś dodać. Zatem zaczęła się mocno zastanawiać i po dłuższych przemyśleniach dodała w końcu.
-... nie przeciekający jeśli można.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2959
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Cytaty z sesji    Pon Kwi 03, 2017 5:06 pm

-Nie jest dobrze, na razie zamknęłam go w jego pokoju na tyłach biura ale jest w strasznym stanie. Jak tu przyszedł zęmdlał mi na rękach... - Stwierdziła kobieta patrząc na ciebie jak na jak byś miała sprawić że stanie się jakiś cud.
Gdzieś z tyłu słyszysz walenie w drzwi.
-FAR! FARENHAIT! GLORY! BŁAGAM! MUSISZ... musisz mi pomóc... FAR! Jestem POTWOREM! ZABIŁEM TAMTĄ DZIEWCZYNĘ! FARENHAIT! FAR! - Krzyczał głos z za drzwi znajdujących się za kobietą.


-To nie najlepszy pomysł... jeśli faktycznie kogoś zabił może byc niebezpieczny... od kiedy wrócił zachowuje się agresywnie. Nie chciał by bym cię narażała.
Uderzenia w drzwi nasiliły się.
-FAR! BŁAGAM CIE! FAR ODEZWIJ SIĘ! WIEM ŻE TAM JESTEŚ! Błagam cię... musisz to zrobić... musisz mnie zabić... jestem feralem... MORDERCĄ! FAR! BŁAGAM! Nie pozwól żeby Nad mnie zobaczyła w takim stanie... FAR!.... zlituj się... Far... - Krzyki przechodziły w błagania z wyczuwalną, wręcz namacalną rozpaczą w głosie. Tak głośno walił piescami w drzwi że prawdopodobnie nie zdawał sobie jeszcze sprawy że tu jesteś.




Drzwi są zamknięte na klucz, inaczej trzymanie tam Havocka nie miało by sensu.
-Jesli chcesz, możesz z nim porozmawiać, ale nie wpuszczę cię tam. Jest teraz bardzo niestabilny... nie zamierzam ryzykować że zrobi krzywdę tobie albo sobie. Tak jest przynajmniej bezpieczny. - Stwierdziła kobieta.
-FAR! TO ROZKAZ! Musisz mnie zastrzelić! Jestem niebezpieczny! Jestem zagrożeniem dla wszystkich! FARENHAIT! Nie rób mi tego! - krzycał kopał w drzwi błagał... błagał Far o smierć... sama kobieta ta sama zimna jak skała Farenhait zdawała się już nie móc tego słuchać. Jak mogła by chociaż na chwilę przepuścic przez mysl fakt że zdziczał i musiała by strzelić mu w głowę. Sama też była już na skraju załamania ale nie mogła tego pokazać, ani tobie ani tym bardziej jemu.
-Uspokój się szefie... prześpij się... jak przestanie działać cokolwiek wziąłeś poczujesz się lepiej... zobaczysz. - Stwierdziła przybliżając się do drzwi.
-Czy ty mnie słyszysz?!?!? Jestem FERALEM! Zabiłem kobietę... wiesz przecież że nie ma już ratunku dla ferali... czuję jak mój umysł coraz bardziej gnije... wszystko się kręci... nie dobrze mi... moje serce bije jak szalone... Erine... Erine wiedziała że nie mozna już pomóc feralom... wiedziała dlatego się zabiła... ale ja... ja jestem zbyt wielkim tchórzem... mam tyle do stracenia... teraz kiedy spotkałem swoją drogą połówkę... próbowałem... FAR! Próbowałem ale nie potrafiłem pociągnąć za spust... dlatego wróciłem do domu... bo wiedziałem... wiedziałem że bedziesz wiedziała co należy zrobić... FAR! Glory... to rozkaz... musisz mnie zabić... błagam... - Ostatnie słowa przychodziły mu z potwornym trudem słyszysz jak powoli osuwa się na kolana wciąż uderzając pięścią w drzwi.
-FARENHAIT! - Krzyczał z sercem ciężkim od bólu,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2959
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Cytaty z sesji    Wto Kwi 04, 2017 7:46 pm

Havock poczuł się zignorowany oparł głowę o rękę tak że było widać brak palców. Chyba stracił swój urok bo jego starania ciągle trafiały na mur, tak przynajmniej myslał.
-Powiedziała bym żebyś lepiej wytresowała tego psa żeby nie łamał ludziom rąk, ale temu skurwielowi się należało. - Stwierdziła kobieta bez ogródek.
-Far nadal jestem czarujący prawda? - zapytał domagając się uwagi od kobiety skoro Nadia go ignorowała.
-Oczywiście szefie, czarujący jak stado martwych szczurów. - Odpowiedziała chłodno.
-Zwykłe "nie" by wystarczyło. - Żachnął się Havock.
-Tak czy inaczej to twoja działka. - Stwierdziła kobieta dopełniając formalności i wręczając ci wcześniej umówioną liczbę kapsli.


-Nie wszystko! Ratuj mnie!... ratuj swojego burmistrza! Far próbuje mnie zabić tona dokumentów i odpowiedzialnością! - Piszczał Havock.
-I do tego mnie torturuje... nie chce mi oddac moich prochów! To nie ludzkie! Nawet więźniowie mają prawo do ostatniej porcji Jeta przed śmiercią. - Rozpaczał.
-Szefie, z całym szacunkiem ale czytanie jeszcze nikogo nie zabiło.
-Będę pierwszy. - Stwierdził z rezygnacją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2959
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Cytaty z sesji    Pią Kwi 14, 2017 8:45 pm

-Co ja poradze ze taki ze mnie twardy gosc. - stwierdzil trzymajac sie w siodle resztkami sil. Ale i tak dopilnuje by w Third Rail wszyscy nie mowili o niczym innym jak o ich kochanym burmistrzu ktory solowal Deathclawa tylko z pistoletem i 4 granatami. Przy 30 opowiadaniu tej historii pewnie bedzie mial juz tylko wykalaczke.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2959
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Cytaty z sesji    Wto Maj 09, 2017 6:00 pm

Po chwili podszedł o krok bliżej do małego stolika na którym dopiero teraz dostrzegasz jego zdobiony zabytkowy pistolet.
-Zatem przejdźmy do rzeczy. Nikt nie wie że tu jesteśmy. Mówiąc szczerze mało kto wie o tym bunkrze. Kilkanaście centymetrów betonu i żelaza pod ziemią. Nikt niczego nie usłyszy. A to... - Wyciągnął z kieszeni ogromny zardzewiały klucz.
-... to jedyny klucz do tego miejsca. Tak więc możesz wziąć ten pistolet i strzelić mi w głowę. Nikt nie wie że tu jestem, nikt nie usłyszy strzałów. Potem zamkniesz bunkier i nigdy nigdy nie odnajdzie mojego ciała. To takie proste. Po prostu weź ten pistolet i strzel. Nikt sie nie dowie, dopilnowałem tego. Nie martw się, nie będę się bronił. - Stwierdził podsuwając ci broń po czym cofnął się i rozłożył ręce czekając na to że wrazisz mu kulkę między oczy. Atmosfera w bunkrze zdawała się być gęsta niczym smoła, dusząca i niemal bolesna. Czy on mówił serio? Chciał żebyś go zabiła?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2959
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Cytaty z sesji    Wto Maj 09, 2017 6:00 pm

Wracacie do domu, po drodze spotykacie Farenhait która zaczyna na ciebie krzyczeć że sprawa jeszcze nie została rozwiązana i że nie macie czasu. W nocy widzisz światło w łazience, gdy tam wchodzisz zaniepokojona widzisz Rada który się przestraszył i upuścił opakowanie z niebieskim tabletkami. Wygląda na przestraszonego że go przyłapałaś. W końcu jednak pokazuje ci tabletki i stwierdza że chce ci pomóc, ale te tabletki sprawiają że zapomina o wielu rzeczach. Dlatego ci je oddaje. Następnego ranka wpada do twojego pokoju krzycząc że pamięta że już wie kto to zrobił. Jednakże mdleje nim zdążył ci to wyznać. Biegniesz do Curie po ratunek, jak się okazuje to choroba popromienna, tabletki ją hamowały, jednak były tak mocne że przy okazji przerabiały jego umysl na sieczkę. Rad trafia do szpitala, jednakże w trakcie kuracji do szpitala wpada banda zamaskowanych ludzi i porywają biednego przerażonego chłopaka. W końcu odnajdujesz napastników w którymi musisz stoczyć ostrą walkę żeby odzyskać wciąż nie przytomnego chłopaka. Pokonujesz praktycznie wszystkich po za ogromną około 3 metrową górą mięśni w masce gazowej przypominającej wilka. Wyglada na to że z Nadii zostanie mokra plama bo napastnik jest znacznie silniejszy. Nagle jednak Rad sie przebudził i kazał wam przestać. Ogromna postac się zatrzymała by nie uderzyć chłopaka.
Jak się okazuje postać w masce to kobieta, wielka, umięśniona, o zadziornym i za razem twardym wyglądzie i ogormnej ranie na twarzy którą przykrywa maska. Przedstawia się jako Reena, Radroach jest jej... chłopakiem! Scena jest absolutnie urocza gdy ta twarda brutalna kobieta wyznaje że ten mały chuderlawy młokos jest dla niej ważny. Reena opowiada ci że pochodzą z Nowego Yorku, po wojnie to miejsce zostało praktycznie nie naruszone i to własnie był jego problem, skorumpowani politycy wciąż dzierżyli władzę i pragnęli wszystkiego dla siebie coraz bardziej wyniszczając to co zostało ze świata. Centrum wszystkiego była elektrownia atomowa która stała się symbolem władzy. Jednakże grupa anarchistów o nazwie Insomnia stwierdziła że Nowy York jest już tak skorumpowany że trzeba go zniszczyć i tak też się stało gdy zaatakowali elektrownię. Nowy York stał sie częścią Morza Światła. Rad czy też Jamie (Dżejmi) jak ona go nazywa miał wtedy około 4 lat gdy to się stało, więc nie zna czy też nie pamięta innego świata. Reena była częścią tej grupy, jedną z tych którzy stwierdzili że tak należy... ale gdy wiele lat później wróciła na zgliszcza Nowego Yorku znalazła tam niedobitki cywilizacji, w tym Jamiego i zrozumiała że zniszczenie i ból którego była sprawczynią nie zakończył się w raz ze zniszczeniem miasta... on szedł dalej wyniszczając nawet tych którzy na to nie zasłużyli. Mówiąc to ze smutkiem spojrzała na chłopaka śpiącego z głową na jej kolanach. Wszyscy razem siedzieliście przy ognisku. W końcu Reena wyjasniła ci też co stało się w tamtym magazynie. Ludzie z braterstwa urządzili sobie samosąd, byli przekonani że ci ludzie są synthami i należy ich zgładzić. Reena i jej ludzie stwierdzili że dość już samosądów i zniszczenia więc rzucili się na Braterstwo. Wywiązała się walka i w końcu ludzie w Braterstwa zaczęli uciekać a oni ruszyli za nimi. Niestety w ferworze walki nie zauważyli że Jamie tam został. Więc gdy tylko się dowiedzieli gdzie jest postanowili go odbić. Siedzisz właśnie przy ognisku razem z Reeną i jej ludźmi, wiesz już wszystko i sporo razem przeżyliście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2959
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Cytaty z sesji    Wto Maj 09, 2017 6:01 pm

-Ok, dzieki. - Mruknął tylko odprowadzając Nicka do wyjścia po chwili jednak wrócił do biura Farenhait i ku jej całkowitemu załamaniu rozłożył się tuż przed nią na biurku. Nie ważne że leżały tam własnie dokumenty, ołówki, długopisy, trochę dragów. Far miała ochotę go udusić ale westchnęła tylko głęboko.
-Może masz dla mnie jakąś misję? Może trzeba ocalić jakąś wioskę, zabić jakichś Szperaczy? Złapac jakiegoś bandziora? - Pytał leżac na biurku przed nią.
-Założę się że nawet jak dam ci misję znalezienia zaginionego kota i tak wpakujesz się w jakieś tarapaty, więc nie. Nie mam żadnej misji. - Mruknęła niezadowolona kobieta.
-Jeśli mi czegoś nie dasz to będę tu leżał cały dzień.... - Stwiierdził z wrednym uśmieszkiem wyciągając z pod siebie długopis i zaczął nim pstrykać. Cierpliwość Far była bardzo szybko kończącym się zasobem. Ale nie ważne jak bardzo czasami chciała zabić burmistrza nigdy nie przeszło jej przez myśl by dotknąć go choćby palcem, nie ośmieliła by się go nawet przesunąć. Między nimi nigdy nie było kontaktu fizycznego, chyba że chodziło o zabranie Havocka do łózka po całonocnym balowaniu albo podanie mu Addictolu. W innym przypadku nie było mowy o jakimkolwiek kontakcie fizycznym, przynajmniej ze strony Farenhait. Zrzucenie go z biurka na ziemię było kuszące, ale nie realne.
-Dobra... słyszałam o grasujących w okolicy dzikich psach. Możesz wziąć strzelbę, kilku ludzi i iść sobie postrz... - Nie zdążyła dokończyć bo burmistrz już się zerwał i ruszył na polowanie. Glory westchnęła głośno i ogromna metalowa rękę spoczęła na jej czole. Druga bezwiednie ruszyła w miejsce gdzie przed chwilą leżała resztka jeta, tylko po to by sobie uświadomić ze już jej tam nie ma. Spojrzała pospiesznie na drzwi w których zniknął Havock. Ona go kiedyś zabije. To pewne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sabrea Creed
Pani Wszechmysli
Pani Wszechmysli
avatar

Liczba postów : 793
Points : 2959
Join date : 19/04/2012
Age : 28

PisanieTemat: Re: Cytaty z sesji    Nie Maj 21, 2017 8:39 am

-Król i Królowa Exceedów uznali że nie można pozwolić by ten wszechświat pozostał bez swych obrońców. I tu pojawiacie się wy. Nie jesteście co prawda tymi których oczekiwałem, ale nie wieżę w coś takiego jak przypadek. Po za tym nawet jeśli to nie was wybrano moze wszechświat potrzebuje właśnie was. - Stwierdził dumnie doktor.
-Chwila doktorku, mówisz że te dwa puchate obdartusy mają być nowymi Strażnikami? No chyba żartujesz! - Denerwował się Rocket.
-I'm Groot. - Stwierdził patyczek głaszcząc White po włosach jak kotka.
-I co z tego że ci się ten kotek podoba! Tobie się wszystko podoba ..... I TO WCALE NIE JEST KOTEK! - Wrzasnął Rocket. -Jak mówić do pnia... - Dodał ciszej z rezygnacją.
-Czy mam ci przypomnieć jak powstali Strażnicy Galaktyki? Grupa outsiderów, indywiduów która nigdzie nie pasowała. Były Szabrownik z ziemi, córka Thanosa, Drax Niszczyciel, przedstawiciel planety X i pewien szop wyjęty z pod prawa. W jaki sposób one są inne od was? - Stwierdził doktor z pełną powagą.
-No... no.... one są... one... mają ogony! O! - Stwierdził Rocket nie mając żadnej sensownej linii obrony.
-I'm Groot. - Stwierdził Groocik wskazując na ogon Rocketa.
-I co z tego! Ich są takie no... inne. Nie pasują i już! - Obraził się szop.
Quill patrzył na Black, jego jasne oczy były takie niewinne, takie znajome a jednak obce. Z pewnością ciężko jest patrzeć na niego w tym stanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://imperio.forumpl.net
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Cytaty z sesji    

Powrót do góry Go down
 
Cytaty z sesji
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Finnick Odair
» Z serii: kreatywna Ola
» Cytaty
» Cytaty
» Ulubiona postać z sagi?

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Imperio de la Mentira :: Prywatne miejsca :: ►Informacje◄ :: Opowiadania-
Skocz do: